Godzilla Wiki
Advertisement
Godzilla Wiki

Godzilla to dinozaur z gatunku Titanus Gojira będący przedstawicielem stada Tytanów, który z racji swojej potęgi jest w stanie dzierżyć tytuł alfy potworów. Celem jego istnienia jest utrzymywanie równowagi w ekosystemie Ziemi i ochrona planety przed zagrożeniami. Jak wszyscy Tytani, swoją energię czerpie z promieniowania, którym potrafi pobudzać życie w wymarłych miejscach.

Historia[]

Dawne dzieje[]

Godzilla narodził się setki milionów lat przed powstaniem ludzkości, w okresie permu, gdy promieniowanie na Ziemi było dziesięciokrotnie większe niż w czasach najnowszych. Umożliwiało to żyjącym wtedy zwierzętom zmutowanie się w gigantyczne potwory, dla których ta energia była pożywieniem. Te stworzenia utworzyły stado Tytanów, które za sprawą emanowania promieniowaniem stały się strażnikami równowagi w ekosystemie Ziemi - ich energia potrafiła pobudzać życie w wymarłych miejscach. Jednakże sami Tytani byli bardzo zróżnicowanymi osobnikami - jedni czuli się zatroskani o planetę i świadomie o nią dbali, inni byli egoistycznymi szkodnikami działającymi na niekorzyść ogółu stada, a jeszcze inni byli zwyczajnie obojętni. Jednym z gatunków, które najlepiej wyewoluowały w tej epoce był Titanus Gojira, z którego pochodził również Godzilla, zaś on sam stał się tak potężny, że przeznaczona mu była rola alfy Tytanów. Jednym z jego wrogów były brutalne pasożyty zwane Shinomurami posiadające zdolność podziału i łączenia się. Około 250 000 000 lat p.n.e. Godzilla udał się na niewielką wyspę celem zapolowania na jednego ze wspomnianych szkodników – zaatakował Shinomurę promieniem atomowym, gdy ten chciał się posilić martwym, wodnym stworzeniem. W tym samym momencie w Ziemię uderzył meteoryt, który rozpoczął erę Wielkiego Wymierania Permskiego – na skutek katastrofy, promieniowanie dziesięciokrotnie osłabło i wielu Tytanów wyginęło. Zmusiło to Godzillę do powrotu do oceanu (sama walka zakończyła się, gdy Shinomura wpadł do dziury powstałej przez uderzenie meteorytu). Król Potworów udał się do pustkowi znajdujących się pod skorupą Ziemi, by czerpać promieniowanie prosto z rdzenia planety (na powierzchni stało się za słabe, by dinozaur mógł się posilać).

Godzilla na kolejne miliony lat zamieszkał w podziemiach, a w ślad za nim zrobili to także inni Tytani. Odtąd tylko okazjonalnie wyłaniał się na powierzchni, by wypełniać swoje obowiązki jako alfa. Innymi zaciekłymi przeciwnikami Godzilli był gatunek Gigantycznych Niezidentyfikowanych Organizmów Lądowych – one i Titanus Gojira były naturalnymi wrogami i w wyniku toczonych walk niemal całkowicie się powybijały. W końcu na Ziemi wyewoluował gatunek inteligentnych istot zwanych ludźmi. Z początku żyli oni w zgodzie z Tytanami, czcząc ich i akceptując jako swoich władców. Godzilla ze względu na swoje sporadyczne pojawianie się, wśród ludzi stał się jedynie mitem, którzy utrwalali pamięć o nim i jego walki poprzez naskalne malunki. Wiadomo, że w czasach koegzystencji ludzkości i Tytanów, Król Potworów toczył również walki z gatunkiem Titanus Kong. W końcu na Ziemię z kosmosu przybył King Ghidorah - złoty smok, który jako gatunek inwazyjny chciał podbić Ziemię i ukształtować na swój gust. Był wystarczająco potężny, by również kandydować do tytułu alfy. Tym samym Godzilla i King Ghidorah stali się śmiertelnymi arcywrogami, tocząc wiele walk o władzę nad Ziemią i Tytanami. Pewnego razu doszło między nimi do decydującego pojedynku na Antarktydzie. Dinozaur zwyciężył i przeszedł do historii jako pierwszy Król Potworów, zaś pokonany smok został zahibernowany w lodzie. W XI wieku p.n.e. na Wyspach Filipińskich doszło do pojedynku między Dagonem (pobratymcą Godzilli) i GNOL Prime – najpotężniejszą przedstawicielką GNOL-i, która mogła się równać nawet z Godzillą. Walka zakończyła się porażką Dagona, w którym Prime złożyła dwa jaja zawierające samca i samicę. Po wszystkim GNOL Prime się wycofała, zaś Dagon wrócił do morza i niebawem zginął w podziemiach Wysp Filipińskich, zamęczony przez pasożytujące na jego ciele zarodniki. Jak się okazało wieki później, GNOL-ami z tych jaj musiał osobiście zająć się sam Godzilla.

Przebudzenie[]

Ponieważ Tytani skupili się na życiu w podziemiach, popadli w końcu w uśpienie, zaś ludzkość została gatunkiem dominującym. Ludzie przez wieki systematycznie rozwijali swoją cywilizację, aż w końcu posiedli zdolność lotów w kosmos. Jednakże ich postęp cywilizacyjny niósł za sobą także poważne skutki uboczne - wraz z rozwojem postępowały zanieczyszczenie planety, nienaturalne zmiany klimatyczne i coraz bardziej wyniszczające wojny. Godzilla pierwszy raz w czasach najnowszych przebudził się dopiero 6 sierpnia 1945 roku, a stało się to, gdy bomba atomowa spadła na Hiroszimę. To bombardowanie przyczyniło się również do zbudzenia Shinomury, czego Godzilla także był świadom. Odtąd dinozaur resztę lat 40-tych spędził na obserwowaniu wrogów. W 1946 pojedyncza komórka Shinomury została odkryta przez Monarch (powołaną w tym samym roku tajną koalicję celem badania Tytanów). Znaleziona komórka została poddana promieniowaniu, co doprowadziło do zregenerowania się Shinomury, który następnie uciekł i zaczął szukać innego przedstawiciela swojego gatunku celem połączenia się. Godzilla ruszył w pościg za wrogiem przemierzając cały Ocean Spokojny. W 1949 Shinomura dotarł do nowozelandzkiego miasta Rotorua. Tam Godzilla go dopadł i przegonił.

W 1954 amerykańska atomowa łódź podwodna o nazwie USS Nautilus jako pierwsza w historii dotarła na dno oceanu. Jednakże dokonując tego historycznego wyczynu, załoga okrętu przyczyniła się również do kolejnego obudzenia Godzilli, przy okazji podsuwając mu nowe źródło życiodajnej energii. Król Potworów nie omieszkał z tego skorzystać i kilka razy na południowym Pacyfiku zaatakował amerykańskie oraz sowieckie podwodne okręty atomowe, przy okazji podburzając stosunki między supermocarstwami, które początkowo wzajemnie się oskarżały o ataki. Kiedy już się wystarczająco posilił, wrócił do polowania na Shinomury. Przez ten czas osobnik zbiegły w 1946 znalazł na Wyspie Moansta innego przedstawiciela swojego gatunku z którym się połączył. W ślad za nimi przybył tam również Godzilla, który po długim pojedynku zdołał ponownie rozdzielić przeciwników. Jednego z nich zniszczył promieniem atomowym, ale drugi Shinomura zbiegł. Ponieważ istnienie potworów było już znane ludziom, amerykańska armia postanowiła je zniszczyć. W następstwie, na Wyspach Marshalla pod pretekstem testów doszło do serii detonacji atomowych, które jednak nie odniosły skutku. Zmieniło się to dopiero 1 marca 1954, kiedy to przynęta w postaci bomby atomowej Castle Bravo zwabiła na Atol Bikini zbiegłego Shinomurę, a w ślad za nim trafił tam także Godzilla. Potwory zostały następnie zbombardowane wspomnianym pociskiem, co zabiło Shinomurę, ale Godzilla przeżył (tym samym ludzie poniekąd wykonali za niego jego robotę). W następstwie tej walki, Monarch zdecydowanie rozszerzył swoją działalność i stał się organizacją o zasięgu globalnym (lecz nadal tajną).

Polowanie na GNOL-e[]

W 1999 grupa górników na Filipinach natrafiła na szkielet Dagona, czym przypadkowo doprowadziła do wyklucia samca GNOL-i, który następnie ruszył do najbliższego źródła promieniowania - japońskiego miasta Janjira wraz z tutejszą elektrownią atomową. GNOL używając EMP wywołał tam wielką katastrofę, zabijając wielu pracowników elektrowni, która w efekcie została zamknięta. Nie niepokojony przez ludzi samiec zaszył się w kokonie, by żywić się promieniowaniem z Janjiry celem osiągnięcia dojrzałości płciowej. Natomiast nienaruszone jajo samicy przejęli amerykanie i ukryli w składowisku odpadów atomowych na pustyniach Nevady. Proces dojrzewania samca trwał aż 15 lat, kiedy to skrzydlaty GNOL w 2014 zdecydował się opuścić kokon i spotkać z samicą celem dalszego rozmnożenia (przy okazji powodując kolejną katastrofę w Janjirze). Wszystkiego tego był świadomy Godzilla, który zgodnie z celem strzeżenia równowagi w naturze, nie zamierzał dopuścić do rozmnożenia naturalnych wrogów swojego gatunku. Ruszył w pościg za samcem, nasłuchując zewu godowego GNOL-i. Samiec GNOL był młody i wciąż musiał się żywić promieniowaniem, by nadal rosnąć. W tym celu na Oceanie Spokojnym porwał on rosyjską łódź atomową. Udał się ze zdobyczą na Hawaje, gdzie się posilił, rosnąc do 60 metrów. Tam też popłynął Godzilla i zdążył dopaść przeciwnika, gdyż amerykańska armia wystarczająco długo zajęła GNOL-a walką.

Dinozaur udał się do Honolulu, stolicy wyspiarskiego stanu. Wychodząc z wody, niezamierzenie doprowadził do zalania sporej części nabrzeża, topiąc sporo ludzi i wywołując panikę, przez co stacjonujący tam żołnierze go zaatakowali, lecz niewzruszony bronią palną Godzilla szedł po prostu dalej. Upragnione spotkanie z GNOL-em nastąpiło na miejskim lotnisku. Tam potwory stoczyły pojedynek. Dinozaur miał nieco kłopotów, gdyż oponent atakował go nalatując mu z góry na głowę, gdzie nie sięgał rękami, lecz ostatecznie przegnał samca z Hawajów i ruszył na nim w dalszy pościg. Płynąc, był eskortowany przez okręty US Navy, których załogi miały za zadanie obserwować dinozaura. Samiec za sprawą zewu godowego doprowadził do wyklucia samicy. Ludzie w większości nie zdawali sobie jeszcze sprawy, że Godzilla tak naprawdę jest ich sprzymierzeńcem, więc zamierzali zabić całą trójkę potworów. Ich plan był następujący: zamierzali wysłać statkiem uzbrojoną głowicę atomową 30 km od San Francisco, gdzie według przewidywań miały się spotkać samiec i samica. Promieniowanie zawarte w bombie miało zwabić GNOL-e, a te Godzillę i kiedy wszystkie potwory by się spotkały, miała nastąpić detonacja głowicy, aby siła eksplozji zabiła całą trójkę Tytanów. Jednak plan ludzi się nie powiódł, gdyż samiec porwał bombę, z którą następnie udał się do San Francisco, gdzie spotkał się z samicą. Tam GNOL-e zbudowały gniazdo, by się rozmnożyć.

Zmierzając do San Francisco, Godzilla dotarł do mostu Golden Gate, gdzie ze względu na swoje gabaryty znów poczynił niezamierzone szkody - wynurzając się doprowadził do rozstąpienia okrętów marynarki, które w odpowiedzi otworzyły ogień, a kiedy się wyłonił, to samo zrobiły czołgi i żołnierze stacjonujący na moście i odczuwając ostrzał, oparł się o konstrukcję, nieznacznie ją uszkadzając. W końcu jednak kilka razy oberwał we wrażliwe skrzela i słaniając się oraz krzycząc z bólu przepołowił Golden Gate własnym ciałem. Dinozaur udał się w stronę gniazda GNOL-i. Po drodze ponownie spotkał się z samcem, który patrolował okolice gniazda. GNOL ruszył lotem na Godzillę, który pochwycił go paszczą, a po chwili jeszcze raz. Podczas walki Godzilla ciągle gryzł oponenta, nie pozwalając mu na atak na głowę z góry. W końcu uporał się z samcem i doszedł do samego gniazda, gdzie długim i głośnym rykiem oznajmił samicy swoje przybycie, zmuszając ją do przerwania składania jaj. Godzilla i samica GNOL ruszyli na siebie. Kiedy doszło do zwarcia, dinozaur złapał oponentkę za szyję, a następnie wgryzł się we wspomnianą część ciała. Kiedy potwory walczyły, w międzyczasie do gniazda GNOL-i wtargnął oddział komandosów, przysłanych po odzyskanie bomby.

Godzilla wygrywał z samicą, cały czas ją spychając na budynki, aż w końcu ją powalił i przygniótł nogą. Wtedy jednak wrócił samiec, który w locie łapiąc dinozaura za grzbiet, odciągnął go od partnerki. Kiedy samiec trzymał go za głowę, samica przeszła do kontrataku, szarżując na Króla Potworów i wciskając w pobliski budynek. Godzilla zwrócił się wtedy w jej stronę, na co ponownie zaatakował go skrzydlaty. Dinozaur próbował go ugryźć, a wtedy zaatakowała ośmionoga, uderzając Króla Potworów w skrzela. Wykorzystując przewagę liczebną, GNOL-e przejęły inicjatywę w pojedynku - samica raz jeszcze zaszarżowała i powaliła Godzillę. Oponenci zaczęli okładać leżącego dinozaura i zapewne pobiły by go na śmierć, gdyby nie nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji - gniazdo GNOL-i niespodziewanie wybuchło i te musiały pobiec sprawdzić swoje siedlisko. Dało to Królowi Potworów konieczną chwilę wytchnienia. Kiedy Godzilla się pozbierał, zaczął ładować promień atomowy, którym zaatakował samicę, która już po dwóch trafieniach padła wyczerpana i niezdolna do dalszej walki. Dinozaur nie zdołał jednak jej dobić, ponieważ raz jeszcze zjawił się samiec. Podczas szarpaniny Godzilla został boleśnie ugryziony w skrzela, lecz zdołał odepchnąć oponenta. Ta chwila przerwy dała Królowi Potworów czas potrzebny na obmyślenie ostatecznego ataku. Kiedy samiec do niego dolatywał, dinozaur odwrócił się tyłem i uderzeniem ogona wcisnął przeciwnika w stojący obok drapacz chmur, zadając mu śmiertelne obrażenia.

Jednak po chwili ten manewr zwrócił się przeciwko samemu Godzilli, gdyż górna część budynku runęła na niego i przygniotła. Padając na ziemię ujrzał Forda Brody'ego - sapera z oddziału komandosów. Kiedy tak na siebie patrzyli, Godzilla domyślił się, że to właśnie ten mężczyzna zniszczył gniazdo GNOL-i, ratując mu życie. Dinozaur zrobił minę wyrażającą saperowi wdzięczność, a po chwili zniknął w chmurze gruzów. W międzyczasie samica ruszyła za resztą komandosów, chcąc im odebrać bombę. Korzystając z odwrócenia jej uwagi, Ford wsiadł na statek i go odpalił, chcąc wywieźć głowicę, ale daleko nie odpłynął, gdyż samica użyła impulsu elektromagnetycznego, zatrzymując okręt. Już chciała zabić Brody'ego w zemście za swoje potomstwo, lecz na to wrócił Godzilla, gryząc oponentkę w szyję. Następnie rozdziawił jej paszczę rękoma i strzelił do środka promieniem, którym spalił jej wnętrzności i oddzielił głowę od reszty ciała. Kiedy samica GNOL padła martwa, Król Potworów wydał triumfalny ryk, rzucił głowę oponentki, wyszedł z wody i padł z wyczerpania. Godzilla spał całą noc, odzyskując siły dopiero nazajutrz rano. Dinozaur się podniósł i ruszył w stronę oceanu. Wchodząc do wody raz jeszcze wydał triumfalny ryk, a następnie się zanurzył i opuścił San Francisco, którego mieszkańcy uznali go za swojego wybawcę.

Rozprawa z GNOL Prime[]

Godzilla nie zdołał w pełni wypocząć po walce w San Francisco, gdy musiał się zająć kolejnym przeciwnikiem (nadal działo się to w 2014). Była to GNOL Prime, matka zabitej uprzednio dwójki oraz największa pogromczyni gatunku Titanus Gojira. Zaatakowała ona bazę wojskową Stanów Zjednoczonych, by zwabić Godzillę. Kiedy dinozaur zjawił się na miejscu, oponentka znienacka uderzyła na niego z boku, po czym uciekła, zanim ten zdołał zaatakować. Nastąpiła seria podchodów, podczas których GNOL Prime powtarzała taktykę partyzanckich ataków na Godzillę, by jeszcze bardziej go osłabić. Dopiero w pobliżu francuskiej elektrowni atomowej postanowiła mu wydać walną bitwę. W trakcie potyczki dinozaur został powalony i oponentka już miała złożyć jaja w jego ciele, ale Król Potworów uratował się, drapiąc przeciwniczkę w twarz.

GNOL Prime ruszyła w kierunku Azorów. Monarch również domyśliło się, że jest to matka samca i samicy zabitych w San Francisco i pracująca dla organizacji doktor Emma Russell postanowiła użyć swojego wynalazku - urządzenia o nazwie ORCA, które emitowało częstotliwości pozwalające na komunikację z Tytanami. Zgodnie z jej planem, ORCA wyemitowała dźwięk wydawany przez jaja GNOL-i potwierdzający, że są one bezpieczne. Prime jednak nie dała się nabrać - wynurzyła się z podziemia, po czym zabiła członków operacji.

GNOL Prime następnie skierowała się w stronę składowiska atomowych łodzi podwodnych. Tam została wytropiona przez Godzillę i potwory stanęły do ostatecznej walki. Początkowo pojedynek ponownie ułożył się korzystnie dla Prime, która poważnie raniła Godzillę - użyła ona swojego atutowego ataku, sonicznego ryku, i zniszczyła wszystkie kolce grzbietowe Króla Potworów. Zanim jednak zdążyła złożyć jaja, ponownie odezwała się ORCA, którą Emma Russel tak przeprogramowała, by wydawała dźwięk jaj GNOL-i z podziemia. Dało to Godzilli czas na pozbieranie się, który zaszarżował na przeciwniczkę, wziął na plecy i użył z uszkodzonego grzbietu potężnej wiązki promieniowania, którą poważnie poturbował oponentkę. Następnie nogą zmiażdżył czaszkę GNOL Prime, kończąc ostatecznie życie drapieżniczki.

Powrót arcywroga[]

Po pokonaniu GNOL Prime, Godzilla wrócił do domu położonego nieopodal Bermudów, by odpocząć i wyzdrowieć po obrażeniach, jakie zadały mu pojedynki stoczone w 2014. Monarch zdołało odkryć, gdzie znajduje się kryjówka alfy Tytanów i w pobliżu zbudowało placówkę numer 54 (zwaną również Castle Bravo), która powstała wyłącznie w celu obserwacji Godzilli i stała się kwaterą główną organizacji - Król Potworów wiedział o tym, lecz pozwalał, by ludzie go obserwowali. W ciągu kolejnych 5 lat Godzilla w pełni wydobrzał i stał się jeszcze silniejszy - kolce grzbietowe mu odrosły (chociaż w nieco innym kształcie) i podrósł o 11,80 metra. Po wydarzeniach w San Francisco, gdy ludzkość poznanie prawdy o istnieniu potworów przypłaciła życiem wielu istnień, ludzie zaczęli się domagać od swoich rządów uśmiercenia Tytanów i pociągnięcia do odpowiedzialności Monarch - organizacja zamiast spełniać żądania rządów i ich obywateli, starała się ukrywać potwory, których miejsca uśpienia systematycznie odkrywała. Lecz mimo wszystko był to okres względnego spokoju. Dopiero w 2019 ponownie nastały niespokojne czasy. Wtedy to Emma Russell (ta sama, która pomogła Godzilli z GNOL Prime) sprzymierzyła się z ekoterrorystą Alanem Jonahem, by wspólnymi siłami obudzić wszystkich Tytanów - Emma od czasu wydarzeń z San Francisco poświęciła się znalezieniu wyjaśnień, czemu potwory zaczęły się budzić. W końcu udało jej się odkryć, że ich celem jest utrzymywanie naturalnej równowagi planety. Zagłębiając się w ten temat, doszła ona do wniosku, iż to ludzie są szkodnikami, którzy sprowadzają Ziemię na nieuchronną samozagładę. Uznała ona, że jedynym sposobem na ocalenie planety jest oddanie nad nią władzy Tytanom. Zamiarem doktor Russell było obudzenie wszystkich znanych uśpionych potworów i użycie ORCI do przywrócenia koegzystencji ludzi i Tytanów sprzed wieków.

ORCA wpierw posłużyła Emmie do obudzenia Mothry w chińskich lasach deszczowych. Tam ona i jej córka Madison zostały zgarnięte przez Alana Jonaha i jego ludzi. Godzilla był świadom sygnałów nadawanych przez ORCĘ. Kiedy wyczuł obecność urządzenia na Antarktydzie i ustawianie częstotliwości na komunikację z King Ghidorą, zrozumiał, że planowane jest obudzenie jego wrcywroga. Zdenerwowany tym faktem Król Potworów popłynął do placówki Castle Bravo. Zbliżając się bardziej niż kiedykolwiek, zaczął niszczyć drony zwiadowcze. Ludzie w odpowiedzi wycelowali w niego uzbrojenie placówki. Zbliżywszy się na 200 metrów, Godzilla zaczął opływać budowlę. Konfrontacja wisiała na włosku, ale na szczęście w Załodze G znajdowali się Ishirō Serizawa i Mark Russell, którzy nie mając pewności czy Król Potworów zaatakuje, zachowali wystarczająco rozsądku, by nie prowokować dinozaura. Na ich polecenie, uzbrojenie placówki zostało schowane. Wiedząc, że nic mu nie grozi, Godzilla wyraźnie się uspokoił. Po chwili zostały otworzone osłony, by obie strony mogły się wzajemnie widzieć. Mogąc zajrzeć do środka, Król Potworów zaczął podpływać do iluminatorów bazy. Z grzbietu emitował niebieskie światła, aby ostrzec ludzi, by nie próbowali go atakować. Na spotkanie z dinozaurem, do szyby podszedł Mark i w końcu oboje znaleźli się niemal twarzą w twarz. Po dłuższej chwili wymiany spojrzeń, Godzilla wykonał gwałtowny zwrot i odpłynął z okolic bazy Monarch.

Król Potworów obrał szlak migracyjny na Antarktydę, chcąc powstrzymać przebudzenie arcywroga. W ślad za nim z placówki numer 54 ruszyły również siły Zespołu G. W okolicach Wenezueli Godzilla wniknął do tunelu prowadzącego do pustkowi pod skorupą ziemską, by tamtędy szybciej dotrzeć do celu. Lecz i tak ludzkie oddziały z bazy Castle Bravo dotarły szybciej na Antarktydę. Żołnierzom Monarch nie udało się powstrzymać ekoterrorystów Jonaha i King Ghidorah powrócił. Smok zdążył wybić nieco ludzi, gdy w placówce Monarch numer 32 zjawił się również Godzilla. Arcywrogowie przybrali pozy bojowe, zaryczeli na siebie i zaczęli pierwszy od wieków pojedynek. Na sam początek doszło między nimi do szarpaniny - dinozaur zaatakował prawą głowę smoka, gryząc jej szyję i wciskając w ziemię. Nagle King Ghidorah użył snopów grawitacyjnych, którymi przewrócił Godzillę. Kiedy Król Potworów wstał, arcywróg raz jeszcze cisnął w niego swoim atutowym atakiem, lecz ten tym razem ustał na nogach. Godzilla w odpowiedzi użył swojego promienia atomowego, lecz wycelował w szyje przeciwnika i jego atak przemknął między środkową i lewą głową Ghidory, który raz jeszcze cisnął snopami grawitacyjnymi, ponownie przewracając dinozaura. Ten nadal strzelał promieniem cieplnym i upadając niezamierzenie trafił w stojący obok budynek, wywołując eksplozję konstrukcji. Atak King Ghidory zepchnął Godzillę do pobliskiej przepaści. Niebawem zjawiły się posiłki Monarch, intensywnie ostrzeliwując smoka, a kiedy dinozaur wydostał się z przepaści, jego przeciwnik zdecydował się poderwać do lotu i opuścić Antarktydę.

Osłabienie[]

Następnym celem ekoterrorystów było obudzenie Rodana, który hibernował we wulkanie górującym nad meksykańskim miasteczkiem Isla de Mara. W tamtą stronę udał się King Ghidorah nasłuchując zewu pterozaura, a w ślad za arcywrogiem podążył również Godzilla. Przebudzenie Rodana również się powiodło, którego siły Monarch sprowadziły na spotkanie z Ghidorą, chcąc sprowokować walkę między potworami i licząc, że te się wzajemnie wybiją. Jednak smok z łatwością pokonał pterozaura, nokautując oponenta snopem grawitacyjnym. Następnie King Ghidorah próbował zaatakować USS Argo (pojazd powietrzny będący jednostką dowodzenia Monarch). Wtedy jednak zjawił się Godzilla, który wciągnął przeciwnika pod wodę - dinozaur celowo zaczaił się z dala od lądu, ponieważ dobrze wiedział, iż jego arcywróg nie umie pływać, co oznaczało, że pod wodą będzie miał absolutną inicjatywę. W czasie tego starcia Godzilla znowu gryzł King Ghidorę i udało mu się nawet odgryźć lewą głowę przeciwnika. Jednak po chwili w walczących uderzył Destruktor Tlenu - prototyp nowej broni opracowanej przez armię amerykańską, która miała unicestwiać wszelkie formy życia w promieniu 2 mil. Jednak próba powstrzymania potworów zakończyła się dla ludzi w najgorszy możliwy sposób - nowy pocisk podziałał tylko na Godzillę, gdyż King Ghidorah był istotą pozaziemską i nie podlegał prawom tutejszego ekosystemu. Destruktor Tlenu w mgnieniu oka odebrał dinozaurowi wszystkie siły i osłabiony Godzilla był zmuszony wrócić do swojego domu, by tam odzyskać siły. Natomiast nietknięty nową bronią King Ghidorah został nowym alfą Tytanów i używając zewu przywódcy obudził wszystkie uśpione potwory, aby wraz z nimi zaatakować ludzi celem zrealizowania swoich planów.

Niebawem w chińskich lasach deszczowych z kokonu wyłoniła się dojrzała Mothra. Była ona połączona symbiozą z Godzillą, co oznaczało, że uznawała wyłącznie jego przywództwo, a nie Ghidory. Ćma poleciała na Bermudy, by skontaktować się z dinozaurem i przy okazji pokazać ludziom, iż prawowity Król Potworów nadal żyje i będą oni mogli naprawić swój błąd. Mothra zaczęła śpiew, na który Godzilla odpowiadał. Przy okazji wychwyciła to również załoga placówki Castle Bravo. Dowiedziawszy się, że dinozaur nadal żyje, Zespół G ruszył mu z misją ratunkową - w normalnych warunkach proces odzyskiwania sił przez Godzillę trwałby latami, więc Mark Russell wpadł na pomysł, by "nakarmić" Godzillę bombą atomową, aby ten natychmiastowo odzyskał siły i ruszył powstrzymać King Ghidorę. Podążając za śladem wskazanym przez śpiew Mothry, Zespół G łodzią podwodną dotarł w okolice domu Godzilli, zaś samo domostwo zostało zbadane przez drony zwiadowcze. Jednak przez wir powstały przy wejściu do tunelu w skorupie planety, okręt Monarch zaliczył twarde lądowanie i doznał zbyt poważnych uszkodzeń, aby można było posłać bombę atomową na odległość. W związku z tym, Ishirō Serizawa postanowił się poświęcić i samemu zanieść ładunek prosto do Godzilli, by tam przeprowadzić ręczną detonację, choć oznaczało to śmierć naukowca. Zjawiwszy się w domu dinozaura i ustawiwszy detonację, człowiek podszedł do potwora, który wyczuwszy obecność gościa, otworzył oczy. Serizawa położył rękę na Godzilli i pożegnał go po japońsku, nazywając Tytana przyjacielem. Na moment przed wybuchem, dinozaur zrobił smutną minę, przytłoczony faktem, iż przyjazny mu człowiek tak się dla niego poświęcił. Doszło do eksplozji, a uwolnione w niej promieniowanie pochłonął Godzilla, wracając tym samym do pełni sił i to nawet z nawiązką.

Odzyskanie władzy[]

Odrodzony Godzilla wyłonił się tuż przy łodzi podwodnej, która przyszła mu z pomocą. Wystrzelił w niebo promieniem atomowym, a następnie spojrzał na okręt. Przybliżył swoją twarz do ludzi, wśród których rozpoznał załogantów placówki Castle Bravo. Początkowo robił groźne spojrzenie, pamiętając atak Destruktora Tlenu, ale po chwili się domyślił, iż to oni mu pomogli, więc się odsunął od łodzi i odpłynął. Godzilla ruszył na ostateczną konfrontację z King Ghidorą zamierzając powstrzymać arcywroga przed dalszym niszczeniem planety i odzyskać władzę nad Tytanami. Przez ten czas Madison Russell ukradła matce ORCĘ, którą zaniosła na położony w Bostonie stadion Fenway Park. Maddie podłączyła urządzenie do nagłośnienia obiektu, dzięki czemu sygnał usłyszeli na całym świecie wszyscy Tytani. Sprawiło to, że uspokoili się oni i przestali atakować ludzi. Zarówno Godzilla, jak i King Ghidorah wyczuwali skąd nadaje ORCA i ruszyli w stronę źródła sygnału. Oznaczało to więc, iż ostateczna walka o władzę nad Ziemią i Tytanami rozegra się w Bostonie. Jako pierwszy dotarł tam złoty smok, który natychmiastowo przerwał uspokajający potwory sygnał. Następnie odkrył, że to Madison próbuje krzyżować mu szyki i już przymierzał się do zabicia dziewczyny snopami grawitacyjnymi, lecz na to zjawił się również dinozaur, atakując arcywroga promieniem atomowym i przewracając go. Godzilla rykiem oznajmił swoje przybycie, zmierzając w stronę Ghidory. Eskortowały go siły powietrzne ludzi, gdyż ci także postanowili dołączyć do walki i pomóc dinozaurowi pokonać smoka. W tym momencie stężenie promieniowania w ciele Godzilli było wyższe niż kiedykolwiek i wciąż rosło. Stała za tym bomba atomowa, która pomogła mu odzyskać siły, gdyż okazało się, że ta "terapia" miała aż za dobre efekty, co przyczyniło się do tego, iż poziom energii dinozaura ciągle rósł w niekontrolowany sposób, a to wedle założeń miało się zakończyć eksplozją termojądrową Godzilli - w momencie przybycia do Bostonu pozostawało 12 minut do wybuchu.

Godzilla i King Ghidorah ruszyli na siebie, zaczynając finałowe starcie. Walka zaczęła się od szarpaniny między przeciwnikami, w trakcie której oboje korzystali z własnych stylów walki wręcz. Jednakże w pierwszej fazie to dinozaur zdawał się mieć przewagę, na co niewątpliwie przełożyło się wsparcie ludzkich wojsk oraz ciągle rosnący poziom promieniowania. Lecz w pewnej chwili King Ghidorah chwycił Godzillę szczękami za szyję i barki, uniósł go, a następnie przeszurał nim kilkadziesiąt metrów po ziemi. Dinozaur w odpowiedzi użył promienia atomowego, coraz bardziej spychając smoka w trakcie ataku. Kiedy strzelał niebieską wiązką, z nieba wyłoniło się kolejne wsparcie w postaci Mothry, która siecią przyszpiliła Ghidorę do wieżowca, a Godzilla dokończył dzieła, przepychając oponenta przez budynek. Jednakże pomoc ćmy trwała krótko, gdyż po chwili z odsieczą smokowi przybył Rodan. Odtąd pojedynek w Bostonie stał się walką dwóch na dwóch - Godzilla kontynuował potyczkę z King Ghidorą, a Mothra musiała zmierzyć się z Rodanem. W trakcie szarpaniny, dinozaur znowu zyskał przewagę i w pewnej chwili przepchnął prawą głowę smoka przez budynek. Na nieszczęście dla Godzilli, walczący znaleźli się akurat przy elektrowni, z czego King Ghidorah nie omieszkał skorzystać - jego prawa głowa pobrała całą energię z konstrukcji. Z nowym zastrzykiem energii, szala zwycięstwa wyraźnie przechyliła się na stronę smoka - już sama emanacja tej siły przytłaczała Godzillę, który oślepiony blaskiem wzmocnionego Ghidory upadł na budynki, lecz w tym samym momencie promieniowanie dinozaura także zaczęło osiągać punkt krytyczny, a do wybuchu termojądrowego pozostawało 6 minut.

Wzmocniony King Ghidorah doleciał do Godzilli i chwytając nogami oraz ogonami, przepchnął go kilkadziesiąt metrów po ziemi. Następnie smok podniósł dinozaura i wzmacniając uścisk szyjami wzleciał z nim ponad chmury, a stamtąd go upuścił. Poważnie poturbowany upadkiem Godzilla nie był w stanie się podnieść. Z pomocą przyszła mu Mothra, która w międzyczasie zdołała się uporać z Rodanem. Ćma usiadła na nim, osłaniając dinozaura własnym ciałem, a następnie zaatakowała smoka. Wtedy King Ghidorah zabił Mothrę, ciskając w nią snopami grawitacyjnymi, zaś jej energia wniknęła w Godzillę, który był zrozpaczony śmiercią istoty, z którą żył w symbiozie. W tym momencie ciało dinozaura zaświeciło się na pomarańczowo, co oznaczało, iż zaczynała się przemiana w Płonącego Godzillę. Ghidorah nie zamierzał do tego dopuścić i oplatając dinozaura szyjami oraz wgryzając w niego szczęki, zaczął wysysać jego energię życiową. Nie trwało to jednak długo, gdyż dla Godzilli przyszła kolejna pomoc, tym razem ze strony ludzi - Mark i Emma Russellowie naprawili uszkodzoną ORCĘ, dzięki czemu smok zostawił w spokoju dinozaura, skupiając swoją uwagę na urządzeniu. Emma wsiadła w samochód, którym zaczęła się oddalać, zaś King Ghidorah podążył za nią. Ta chwila wytchnienia pozwoliła Godzilli odzyskać siły i osiągnąć płonącą przemianę. W tej postaci okazał się być zdecydowanie potężniejszy nawet od wzmocnionego prądem z elektrowni arcywroga.

Dinozaur podszedł do smoka, załadował energię i strzelił impulsem termojądrowym, który spalił skrzydła Ghidory. Spanikowany smok strzelił snopami grawitacyjnymi, lecz Płonący Godzilla był absolutnie niewrażliwy na jakiekolwiek ataki i po chwili strzelił drugim impulsem termojądrowym, który spalił boczne głowy oponenta. Godzilla wtedy nogą przydusił King Ghidorę i użył ostatniego, najpotężniejszego impulsu termojądrowego, który spalił niemal całe ciało smoka - została tylko ostatnia głowa. Po dłuższej chwili Godzilla wyłonił się z gruzów, trzymając w paszczy resztki ciała arcywroga. Jednocześnie zaczął ładować promień atomowy, którym po chwili strzelił, spalając resztki King Ghidory do ostatniej komórki. Po zniszczeniu arcywroga zaczął się rozglądać dookoła. Dostrzegł gromadzących się w Bostonie Tytanów, którzy przybyli tam za sygnałem ORCI. Wśród nich byli królowa GNOL-i, Scylla, Behemoth i Methuselah. Nagle przy Godzilli wylądował Rodan. Król Potworów pamiętający, iż ten walczył przeciwko niemu, groźnie spojrzał na pterozaura, lecz ten mu się pokłonił, a w ślad za nim zrobili to inni Tytani. Zrozumiawszy, że odzyskał pozycję alfy, Godzilla wydał triumfalny ryk. Od czasu pojedynku w Bostonie uznał on ludzkość za wielkiego sprzymierzeńca, więc od tego momentu Tytani pod jego przywództwem wrócili do dawnej koegzystencji z ludźmi, która okazała się być okresem obustronnej korzyści - Tytani uratowali i ożywili ekosystem planety, zaś sam Godzilla między innymi przywrócił życie na rafie i został zauważony na trasie wycieczkowca.

Atak na Apex[]

Nie wszyscy jednak ludzie pozytywnie patrzyli na koegzystencję z Tytanami, obawiając się powtórki tragedii jaką w 2019 wywołał King Ghidorah. Wśród nich byli przywódcy korporacji technologicznej o nazwie Apex Cybernetics, którzy w sekrecie realizowali spisek mający na celu zniszczenie Tytanów. W 2024 Godzilla wyczuł ich zamiary i był zmuszony zainterweniować. Udał się do miasta Pensacola na Florydzie, gdzie mieściła się siedziba Apex. Król Potworów zaatakował bazę korporacji i całą widoczną infrastrukturę zostawił w ruinie, przy okazji zabijając 8 osób i raniąc mnóstwo innych. Atak Godzilli na ludzi był całkowitym szokiem - spisek Apex był oczywiście nieznany opinii publicznej, więc uznano, że alfa Tytanów po prostu zwrócił się przeciwko ludziom. Odtąd nawet Monarch zaczęło szukać sposobu na powstrzymanie Godzilli. Jednakże byli też tacy, którzy podejrzewali, iż za ostatnim atakiem dinozaura musiał kryć się jakiś ukryty powód. Kimś takim był internetowy podcaster i teoretyk spiskowy, Bernie Hayes, który zatrudnił się w Apex tylko po to, by zdemaskować sekrety korporacji. Jego gorliwym widzem była Madison Russell, która pamiętając jak Godzilla 5 lat temu uratował ją w Bostonie, nie wierzyła, aby Król Potworów mógł stać się wrogiem ludzkości. Razem ze swoim kolegą Joshem Valentine'em odnalazła Hayesa i cała trójka ruszyła infiltrować Apex.

Spotkanie z King Kongiem[]

Apex znalazło sposób na powstrzymanie Godzilli - było to źródło energii utrzymujące życie we wnętrzu Ziemi i dające moc mieszkającym tam Tytanom. Była to potęga porównywalna z alfą Tytanów, więc Apex i Monarch postanowiły ruszyć na wyprawę do podziemnego świata. Jej członkowie, by ułatwić sobie zadanie, postanowili wziąć za przewodnika jakiegoś Tytana, by doprowadził ich do pożądanego źródła energii. Wybór padł na King Konga - władcę Wyspy Czaszki, którego Monarch trzymało tam w izolacji, by Godzilla go nie zaatakował. Kong jako jedyny Tytan nigdy nie oddał Królowi Potworów należnego hołdu i było wiadome, że dobrowolnie nigdy by tego nie zrobił, gdyż goryl był na to zbyt dumny i niezależny, a na dodatek gatunki Titanus Gojira i Titanus Kong w dawnych czasach były wrogami i nawet stoczyły wojnę w podziemnym świecie. W takiej sytuacji konfrontacja między tą dwójką byłaby nieunikniona.

King Kong został uśpiony i przetransportowany na statek, który wraz z całą flotyllą miał zawieźć goryla na Antarktydę, by ten przez tamtejsze przejście wszedł do wnętrza Ziemi. Kiedy jednak opuścił Wyspę Czaszki, Godzilla natychmiast go wyczuł i uznając za zagrożenie dla strzeżonej przez siebie równowagi, ruszył się z nim zmierzyć. Dopadł flotyllę na Morzu Tasmańskim. Kiedy tylko znalazł się w zasięgu wzroku, został zaatakowany rakietami, przed którymi schronił się pod wodą. Następnie wyłonił kolce grzbietowe, którymi przepołowił jeden statek. Wtedy do ataku ruszyły myśliwce, na co Godzilla wystawił ogon, niszcząc nim jeden samolot i dwa kolejne statki. Jeden z wraków przyczepił mu się kotwicą do ogona. Król Potworów ruszył w stronę transportowca King Konga. Podchodząc zszedł głębiej, a po chwili gwałtownie się wynurzył tuż przy statku, uderzając głową goryla. Tym manewrem doprowadził do obrócenia statku. Godzilla nadal był atakowany rakietami, natomiast Kong został w końcu uwolniony z łańcuchów. Potwory pod wodą wdały się w szarpaninę, a kiedy doszło do zwarcia, dinozaur próbował ugryźć oponenta, ale nie zdołał, gdyż goryl miał dłuższe ręce. King Kong uderzył Godzillę z głowy, a następnie odepchnął go kopniakiem i wrócił na swój transportowiec, stawiając go z powrotem poprawnie.

Król Potworów nawracał do kolejnego ataku, a jego oponent w tym czasie przeskoczył na inny lotniskowiec. Tam wziął do ręki myśliwiec, którym rzucił w dinozaura. Godzilla podpłynął do okrętu i wdrapał się na niego. King Kong od razu uderzył go pięścią w twarz, na co dinozaur odpowiedział ciosem z otwartej dłoni, którym powalił przeciwnika. Zaczął ładować promień atomowy, ale przeszkodził mu w tym kolejny atak rakietami. Kong wtedy raz jeszcze uderzył go pięścią i zepchnął z lotniskowca. Pod wodą, alfa Tytanów postanowił uderzyć od spodu w okręt promieniem, ale goryl widząc co się święci, w porę zeskoczył do wody. Tam dinozaur go zaatakował i potwory znowu zaczęły szarpaninę. Chcąc pomóc King Kongowi, ludzie odpalili bomby głębinowe, które pozwoliły ciągniętemu na dno gorylowi się uwolnić i wrócić na statek. Tam Kong padł wyczerpany, a ludzie chcąc zmylić Króla Potworów, wyłączyli swoje okręty. Godzilla widząc leżącego bez ruchu oponenta i nieruchome statki, uznał że zwyciężył i odpłynął.

Pojedynek w Hongkongu[]

Niebawem Apex w swojej tajnej placówce w Hongkongu oddało w końcu do użytku broń mającą zniszczyć Tytanów. Godzilla wracający ze starcia z King Kongiem to wyczuł i zawrócił w stronę tego miasta. W międzyczasie, King Kong dostał się do podziemnego świata, gdzie dotarł do tamtejszego źródła energii. Znajdowało się ono w sali tronowej, z której przed wiekami gatunek Titanus Kong sprawował rządy nad wnętrzem Ziemi. Tam goryl zajął należne mu miejsce i zasiadł na tronie, dzierżąc specjalny topór swojego gatunku, który umieścił w specjalnym miejscu, by energia z rdzenia zaczęła go ładować. Godzilla wyczuł to pobieranie energii świeżo po dotarciu do Hongkongu i postanowił wpierw załatwić sprawę z King Kongiem. Dinozaur strzelił promieniem atomowym w ziemię, robiąc dziurę aż do sali tronowej King Konga, którego przez ten otwór wezwał na ostateczny pojedynek. Niebawem goryl wyłonił się z tunelu, dzierżąc topór zdolny powstrzymać promień atomowy Titanus Gojira. Tytani przyjęli pozy bojowe i zaczęli walkę. Wpierw King Kong próbował go uderzyć toporem z wyskoku, ale Godzilla się uchylił i ugryzł oponenta w szyję, ciskając nim w budynki. Kiedy próbował załadować promień atomowy, goryl uderzył go łokciem w szyję i złapał za nią, a następnie go odrzucił. Dinozaur znów zaczął szykować promień, ale oponent z wyskoku uderzył go w głowę i złapał za nią, powodując, że promień znów strzelił nie tam, gdzie trzeba. Po chwili Godzilla oberwał w głowę sporym odłamkiem gruzu i otrzymał kopniaka obunóż w pierś, co go powaliło.

Król Potworów się podniósł i znowu zaczął ładować promień atomowy, ale goryl mu to uniemożliwił, wsadzając do jego paszczy topór. Na to dinozaur natarł na niego masą ciała i w końcu wystrzelił promień atomowy, który King Kong zablokował toporem, lecz odepchnęło go to na kilkaset metrów. Wykorzystując rozproszenie przeciwnika, Godzilla raz jeszcze natarł niczym zapaśnik sumo, biorąc Konga na plecy i zrzucając na ziemię. Goryl wbił mu topór w lewą nogę i rozsierdzony dinozaur odpowiedział ciosem z lewej ręki, którym cisnął oponenta na kilkaset metrów, do wody. Następnie paszczą wyciągnął z siebie topór, który odrzucił na jakiś budynek. Raz jeszcze strzelił promieniem, przed którym King Kong zaczął uciekać. Przeciwnik dawał radę unikać wiązki, więc Godzilla na chwilę przestał i strzelił jeszcze raz, celując poprawnie w plecy oponenta, kiedy ten był w powietrzu. Dla King Konga był to bardzo solidny cios i zadowolony Godzilla złowrogo się zaśmiał. Raz jeszcze wystrzelił promień, a Kong go unikał klucząc pośród budynków. W końcu goryl wskoczył na ich dachy, po których zaczął przeskakiwać prosto do swojego topora (po drodze blokując promień kawałkiem gruzu). King Kong z bronią w ręku skoczył na Godzillę, który strzelił promieniem, ale topór go zablokował. Goryl uderzył nim dinozaura w głowę. W wyniku ciosu wytworzył się potężny impuls, który powalił obu walczących - Godzilla wpadł w jakiś budynek i został przygnieciony jego gruzami.

King Kong podniósł się jako pierwszy i zaczął odchodzić. Jednak po chwili Godzilla również się pozbierał i ruszył szukać przeciwnika, który krył się na dachu jednego z wieżowców. Król Potworów go nie dostrzegł, gdyż skupił wzrok na ziemi. Goryl rzucił toporem w jakiś budynek, co odwróciło uwagę dinozaura, a oponent wykorzystał to skacząc mu na plecy i wbijając go w wieżowiec. Kong okładał Godzillę po twarzy, ale ten w końcu złapał w paszczę jego rękę i powalił go niczym judoka. Król Potworów agresywnie natarł na przeciwnika. Raz jeszcze złapał jego rękę w paszczę i solidnie nim cisnął o stojący kilkaset metrów dalej budynek - ten cios przestawił bark King Konga. Godzilla znowu nadbiegł, ale goryl się uchylił i dinozaur uderzył w budynek, lecz po chwili powalił przeciwnika ogonem. Na czworaka z pełną zaciekłością zaczął nacierać na Konga. Ten na moment go odepchnął kopnięciem w głowę, na co Król Potworów skoczył na goryla i podrapał mu klatkę piersiową. W końcu Godzilla przygniótł go do ziemi nogą. King Kong uderzył go pięścią w skrzela i dinozaur zawył z bólu, a następnie przygniótł go nogą jeszcze mocniej. Goryl wtedy stracił siły i nie mógł dłużej walczyć, a Król Potworów długim i donośnym rykiem oznajmił swoje zwycięstwo, a następnie zaczął odchodzić, zostawiając za sobą nieprzytomnego King Konga.

Niebawem zaczęło wschodzić słońce. Wtedy to z pobliskiej piramidoidalnej budowli, która była tajną siedzibą Apex, wystrzelił czerwony promień, a po chwili w końcu ukazała się tajemnicza broń mająca zniszczyć Tytanów, a był to nikt inny jak robotyczny odpowiednik Godzilli, czyli Mechagodzilla, którego w międzyczasie zdołali zdekonspirować Madison, Josh i Bernie. Ten robot był sterowany telepatycznie przy użyciu neuronów z czaszki Ghidory, którą Godzilla 5 lat temu odgryzł w Isla de Mara. W normalnych warunkach Mechagodzilla działał jedynie w 40% i szybko zużywał energię, a ekspedycja do źródła we wnętrzu Ziemi miała umożliwić robotowi osiągnięcie pełni możliwości. Jednak użycie energii ze świata Tytanów sprawiło, że do głosu doszło DNA King Ghidory, które wpłynęło na zachowania Mechagodzilli, który w efekcie stał się (tak samo, jak złoty smok) maszyną do zabijania pragnącą zniszczyć Godzillę, Konga i ludzi. Robot zaczął niszczyć Hongkong, a kiedy zauważył dinozaura, ten na niego zaryczał i ruszył na nowego przeciwnika. Mechagodzilla także zaczął nacierać, posyłając w Godzillę rakiety, które go oszołomiły. Oponenci w końcu się zwarli i zaczęli walczyć wręcz. Mechagodzilla dzięki najnowszym zdobyczom technologii przewyższał Godzillę pod względem szybkości, zwinności i siły fizycznej. Król Potworów nie miał szans i był pomiatany ciosami wzmacnianymi energią plazmową.

King Kong w tym czasie znalazł się na granicy śmierci, gdyż jego serce spowalniało w wyniku obrażeń doznanych od Godzilli. Jednak ludzcy przyjaciele goryla, którzy towarzyszyli mu we wnętrzu Ziemi, ocalili go używając silnika HEAV-a jako defibrylatora. Godzilla w tym czasie co rusz był powalany czy wciskany w budynki. Kiedy postanowił strzelić promieniem, Mechagodzilla zrobił to samo i ich wiązki się starły. Jednak to promień robota okazał się być silniejszy i przepchnął atomową wiązkę dinozaura, który otrzymał solidną ranę w szyję, obrywając energią protonową. Mechagodzilla dalej pomiatał Godzillą. W tym samym czasie, przyjaciele King Konga przekonali go, że to nie Król Potworów jest prawdziwym wrogiem, a jego mechaniczny odpowiednik. Dinozaur został powalony, a robot rozdziawił mu paszczę i już miał strzelić do środka promieniem protonowym. Jednak goryl w ostatniej chwili go uratował, skacząc na robota i odginając mu głowę. Kong po chwili został zrzucony za ziemię. Robot chciał zaatakować goryla, lecz Godzilla przybył z pomocą chwytając jedną rękę Mechagodzilli. King Kong złapał drugą i oboje przecisnęli wroga przez budynek i przeszurali po ziemi. Po chwili Kong wskoczył na Mechagodzillę, na co ten wystrzelił rakiety w Godzillę i zrzucił z siebie goryla.

Robot serią kolejnych ciosów powalił dinozaura w budynek i próbował zaatakować wiertłem w ogonie. Wtedy jednak ponownie zjawił się King Kong, który w międzyczasie dobył ponownie topora. Zaczął nim uderzać Mechagodzillę i nawet go powalił, ale broń goryla mogła co najwyższej porysować pancerz robota. Mechagodzilla natychmiast się pozbierał i kopniakiem powalił Konga. Próbował go zaatakować ogonowym wiertłem, przed którym goryl ledwo się bronił. Jednakże w siedzibie Apex, Madison, Josh i Bernie próbowali znaleźć sposób na wyłączenie Mechagodzilli. W pewnym momencie, Valentine polał panel sterowania alkoholem Hayesa. Wywołało to zwarcie w komputerze, które chwilowo zamroczyło robota i wyłączyło jego świder. Godzilla korzystając z okazji, strzelił promieniem atomowym w topór, by naładować broń. Z pełną mocą, broń goryla stała się zdolna do przebicia pancerza Mechagodzilli, którego King Kong niebawem zniszczył, rozczłonkowując maszynę i odrywając jej głowę. Po pokonaniu wspólnego wroga, Godzilla i Kong się pojednali - dinozaur oficjalnie uznał goryla za swojego sprzymierzeńca, a następnie wrócił do oceanu i opuścił Hongkong. Z wdzięczności za pomoc, niegdysiejsi przeciwnicy podzielili się władzą - Godzilla pozostał alfą na powierzchni, natomiast King Kong wrócił do sprawowania rządów we wnętrzu Ziemi.

Płonący Godzilla[]

Płonący Godzilla jest to silniejsza forma Króla Potworów będąca efektem najsilniejszego stężenia promieniowania w ciele Godzilli. W tej postaci skóra dinozaura świeci na pomarańczowo i emanuje on takim gorącem, które spala w pobliżu wszystko, co nie jest Tytanem. Jest to najpotężniejsza moc dostępna Godzilli, w której staje się on absolutnie nietykalny - nie odczuwał nawet snopów grawitacyjnych wzmocnionego Ghidory. Król Potworów osiągnął tę postać podczas walki w Bostonie, a była ona kulminacją rosnącego poziomu promieniowania w ciele dinozaura. Nie jest dokładnie określone, co wywołało płonącą przemianę - promieniowanie Godzilli niekontrolowanie rosło od momentu "kuracji" bombą atomową i wedle założeń miało się to skończyć eksplozją termojądrową, lecz Król Potworów zaczynał świecić na pomarańczowo tuż po wchłonięciu energii zabitej Mothry. Jednakże najprawdopodobniej na zmianę w Płonącego Godzillę złożyły się oba te czynniki razem wzięte. W tej formie dinozaur jest w stanie ciskać impulsami termojądrowymi, które mają postać pomarańczowej fali uderzeniowej rozchodzącej się na wszystkie strony. Ten atak ma niebywale niszczycielską siłę i pali wszystko na swojej drodze - wystarczyły trzy takie impulsy, by niemal całkowicie zniszczyć King Ghidorę i to wzmocnionego prądem z elektrowni. Czas działania płonącej formy jest ograniczony i starcza właśnie na trzy impulsy termojądrowe, po czym Godzilla wyczerpuje nadmiar promieniowania i wraca do normalnej postaci.

Umiejętności[]

Atomowe ataki[]

Godzilla posiada naturalny, bio-jądrowy układ krążenia, który pozwala mu używać jego atutowego ataku, którym jest promień atomowy, służący do wykańczania przeciwników. To głównie dzięki niemu Godzilla jest aż tak potężny i może być alfą Tytanów. Proces użycia promienia przebiega następująco: po aktywacji jest uwalniany strumień neuronów, który wędruje przez ciało do komór nukleosentycznych w gardle i zostaje uwolniony w postaci skupionej, niebieskiej wiązki. Łatwo jest rozpoznać, kiedy dinozaur zamierza użyć promienia - podczas ładowania kolce grzbietowe, począwszy od czubka ogona, stopniowo zaświecają się neonowo-niebieskim blaskiem, który w końcu dociera do głowy, by Godzilla mógł uwolnić z paszczy skoncentrowaną wiązkę atomową. Na moment przed wystrzeleniem promienia, oczy i skrzela także zaświecają się na niebiesko, a podczas procesu ładowania słychać również charakterystyczny dźwięk. Atomowy promień jest niezwykle silną bronią - sztuczne konstrukcje wybuchają po trafieniu, a uderzone wiązką potwory zostają wyraźnie osłabione (w zasadzie tylko potwory dorównujące Godzilli potrafią wychodzić bez większego uszczerbku po uderzeniu promieniem). Lecz nawet najsilniejszy atak ma swoje słabe punkty - wielokrotne i długotrwałe używanie wiązki w krótkich odstępach czasu wyraźnie osłabia Godzillę, więc w walce musi on korzystać z promienia oszczędnie i z rozwagą. Na dodatek, impulsy elektromagnetyczne GNOL-i zmniejszają siłę promienia sprawiając, że wygląda on bardziej jak mgła niż skoncentrowana wiązka.

Godzilla swoje promieniowanie potrafi również uwalniać w formie innego ataku - jako impuls. Kiedy GNOL Prime zniszczyła jego kolce grzbietowe, dinozaur z uszkodzonej części ciała był w stanie uwolnić promieniowanie w postaci strumienia, również w niebieskim kolorze. Był to bardzo silny atak, który znacząco osłabił oponentkę i umożliwił Królowi Potworów zwycięstwo. Natomiast w formie Płonącego Godzilli był on w stanie wysyłać impulsy termojądrowe w postaci pomarańczowej fali energetycznej, rozchodzącej się od ciała we wszystkich kierunkach. Był to najsilniejszy atak, jakiego Godzilla kiedykolwiek użył - palił on wszystko na swojej drodze i wystarczyły trzy takie impulsy, by niemal w całości zniszczyć King Ghidorę i to w dodatku wzmocnionego prądem pobranym z elektrowni.

Walka wręcz[]

Godzilla posiada mnóstwo nadludzkich zdolności, którymi przewyższa nawet większość innych Tytanów. Pierwszym z nich jest ogromna siła fizyczna, gdyż z łatwością zniszczył most Golden Gate, gryzieniem poważnie zranił GNOL-e czy też pozbawił Ghidorę głowy, a do tego zabił samca uderzeniem ogona, przy okazji niszcząc drapacz chmur. Olbrzymia masa ciała daje mu również przewagę w przepychankach, podczas których z łatwością powala wrogów.

Innym atutem ciała Godzilli podczas walki jest wytrzymałość, gdyż ludzka broń konwencjonalna nie robi na nim większego wrażenia i potrafił się podnieść pod ciężkim pobiciu przez parę GNOL-i, a także męczy się zdecydowanie wolniej niż przeciętny Tytan i może dłużej utrzymywać się w walce. Jego słabym punktem w tym aspekcie są skrzela, które są bardzo wrażliwe i trafienie w to miejsce mocno boli Godzillę, wytrącając go z koordynacji. Wytrzymałość Króla Potworów nie zdała się na nic podczas ataku Destruktora Tlenu, w wyniku którego dinozaur stracił niemal wszystkie siły.

Pomimo ogromnych gabarytów, dinozaur wykazuje się dobrą szybkością, mogąc pływać z prędkością ponad 40 węzłów, a na lądzie również potrafi dość szybko biegać. Do tego posiada niezłą zwinność, dzięki której może błyskawicznie zmienić sytuację na swoją korzyść - pokazał to wbijając samca GNOL w wieżowiec czy strzelając w King Ghidorę promieniem, gdy ten go powalił swoimi głowami. W wodzie zwinność Godzilli jest jeszcze większym atutem, gdyż ten jest świetnie przystosowany do pływania.

Mimo wszystko, większość przeciwników Godzilli dysponuje od niego lepszym refleksem i szybkością, a do tego jego ręce są relatywnie krótkie w porównaniu do reszty ciała, więc dinozaur w walce wręcz polega głównie na napieraniu na przeciwnika masą ciała (niczym zapaśnik), gryzieniu i uderzeniach ogonem.

Inteligencja[]

Godzilla wielokrotnie pokazał się jako inteligentna istota. Udowodnił, że potrafi się uczyć oraz układać strategię w celu rozwiązywania problemów. Podczas walki z GNOL-ami nie atakował ich bezmyślnie, lecz starał się poznać słabości oponentów - zabijając samca, umyślnie za cel obrał sobie uszkodzenie jego wnętrzności tak, by ten doznał śmiertelnych obrażeń. Wiedział również, że samica jest bardzo podatna na jego atomowy promień, a samemu jest zbyt słaby na przedłużanie walki, więc celowo spalił jej wnętrzności, by zakończyć pojedynek zwycięstwem i zaoszczędzić energię. Kiedy King Ghidorah powrócił, Godzilla dążył do walczenia z nim w wodzie, gdyż świetnie wiedział, iż jego arcywróg nie umie pływać. Dinozaur potrafił również dostrzec, kiedy walka jest zbędna i wiedział, jak uniknąć niepotrzebnego starcia.

Inne[]

Godzilla potrafi absorbować różne typy energii, by wzmacniać swoją potęgę - zaliczały się do nich na przykład promieniowanie i to zarówno naturalne, jak i sztucznie stworzone przez człowieka oraz energia życiowa. Zdolność pochłaniania energii pozwala mu szybko i sprawnie się regenerować, zdecydowanie lepiej niż większość Tytanów - wystarczyło 5 lat, aby całkowicie doszedł do siebie po wyczerpujących walkach z trójką GNOL-i w 2014. Dzięki posiadaniu skrzeli, Godzilla potrafi oddychać w podwójny sposób - zarówno nozdrzami, jak i skrzelami, co czyni go istotą wodno-lądową i pozwala żyć oraz spać zarówno na powietrzu, jak i w wodzie.

Słabości[]

Limit energii[]

Godzilla jest w stanie używać promienia atomowego dzięki promieniowaniu, które daje mu moc. Jednakże nie jest to nieograniczony zapas energii i wyczerpuje się w miarę używania. Wielokrotne strzelanie promieniem w krótkich odstępach czasu mocno osłabia Króla Potworów. Podczas pojedynku w Hong Kongu nie wykazał w tym aspekcie należytej rozwagi, marnując dużo energii na przebicie tunelu do wnętrza Ziemi i na walkę z King Kongiem, przez co podczas pojedynku z Mechagodzillą znajdował się w nieciekawej sytuacji.

Destruktor Tlenu[]

Jak każdy organizm pochodzący z Ziemi, Godzilla potrzebował tlenu do życia i dlatego był wrażliwy na broń, która ten pierwiastek niszczyła. Trafienie Destruktora Tlenu w ułamku sekundy odebrało mu wszystkie siły i dinozaur znalazł się na skraju śmierci oraz był zmuszony wrócić do domu celem odbudowania swoich zapasów promieniowania.

Skrzela[]

Znajdujące się na szyi skrzela są najsłabszym punktem Godzilli, gdyż są miejscem najbardziej podatnym na ból. Jego przeciwnicy skrzętnie to wykorzystywali - cios w skrzela wytrąca go z koordynacji i zmusza do wstrzymania walki.

Ręce[]

Inną wadą budowy ciała Godzilli są dość krótkie ręce. Sprawia to, że nie jest on w stanie dosięgnąć nimi głowy i chronić jej przed nadlatującymi przeciwnikami. Samiec GNOL bezwzględnie to wykorzystywał, obierając za główny cel właśnie głowę Króla Potworów.

Przedstawienie[]

Wygląd[]

2014[]

Pysk Godzilli jest kanciasty, szyja szeroka i posiada rekinie skrzela, co czyni go pierwszym Godzillą ze skrzelami. Jego oczy są bardzo małe ze złoto-żółtym kolorem, a zęby niewielkie i bardzo nierównomiernie osadzone w paszczy. Głowa oraz szyja są pochylone, z kolei nozdrza znajdują się po przeciwnych stronach pyska, czyniąc go bardziej gadzim niż w poprzednich inkarnacjach, których pyski miały blisko położone nozdrza. Według Andrewa Bakera, filmowcy studiowali twarze psów, niedźwiedzi i orłów w celu uczynienia twarzy Godzilli majestatycznej i szlachetnej, lecz niezbyt uroczej lub przerażającej. Płyty grzbietowe Króla Potworów są zauważalnie mniejsze w porównaniu do japońskich odpowiedników, jednak nadal zachowują kształt liścia klonu, aczkolwiek są prostsze i ostrzejsze. Pazury Godzilli są czarne, a jego stopy szersze, przypominając stopy słonia z większymi pazurami niż japońskie inkarnacje. Skóra jest bardziej gadzia i krokodylo-podobna, jak również bardziej szorstka niż w innych designach postaci. Jest umaszczona na bardzo ciemny odcień szarości. Ciało oraz ogon są także bardzo szerokie, co czyni tego Godzillę bardziej masywnym od swoich japońskich odpowiedników. W 2014 Godzilla mierzył 108 metrów, długość od paszczy do ogona wynosiła 167,74 metra i ważył 90 000 ton. Na jego grzbiecie biegnie dokładnie 89 płyt grzbietowych, dłonie mierzą po około 10 metrów, natomiast jego ryk jest słyszalny z odległości 3 mil.

2019 - 2024[]

Podczas gdy zachowuje swój podstawowy plan ciała z 2014 roku, Godzilla otrzymał nieznaczny re-design w kontynuacji filmu. Najbardziej zauważalną zmianą są płyty grzbietowe - nie są już postrzępione i proste. Zamiast tego kształtem bardziej przypominają płyty grzbietowe oryginału, z ich środkowym rzędem dużo większym od pozostałych. Pazury na stopach są dłuższe i bardziej sierpowate. Skóra jest bardziej szorstka w strukturze. Końcówka ogona jest bardziej zaokrąglona. Kolor oczu pozostaje ten sam, ale zmienia się w trakcie używania atomowych mocy, stając się jasnoniebieskim lub żółtopomarańczowym. W swojej "płonącej" formie, ciało Godzilli pokrywają świecące, pomarańczowe wzory, podobnie do Szkarłatnej Godzilli Earth. W ciągu pięciu lat od walk z GNOL-ami, Król Potworów urósł do 119,80 metrów, wydłużył się do 177,40 metrów oraz przybrał na wadze do 99 634 ton. Zachował te wymiary również 5 lat później na czas walki z King Kongiem i Mechagodzillą.

Kreacja[]

Godzilla został przedstawiony za pomocą CGI oraz częściowego przechwytywania ruchu aktora T.J. Storma. Andy Serkis, znany z przedstawienia King Konga w 2005 roku, został skonsultowany, aby uczynić ruchy Godzilli i GNOL-i realistycznymi. Styl walki tego Godzilli był oparty na stylach walki niedźwiedzi oraz waranów, które stają na dwóch nogach i popychają oponentów do tyłu ramionami. W filmie, Godzilla użył tej techniki na samicy GNOL.

Osobowość[]

Godzilla w pierwszej kolejności stara się chronić planetę i będzie dążył do wyeliminowania każdego, kogo uzna za zagrożenie dla Ziemi. Wobec ludzi ogólnie jest pozytywnie nastawiony i stara się z nimi żyć w koegzystencji, lecz nie jest wobec nich aż tak łagodny jak Mothra - potrafił się nawet posunąć do ataków na podwodne okręty atomowe, lecz tylko w celu pozyskania energii. Po ostatecznym pokonaniu King Ghidory, Godzilla dostrzega w ludzkości wielkiego sprzymierzeńca, więc natychmiast każe Tytanom zaprzestać atakowania miast. Dinozaur zdaje sobie również świetnie sprawę, że kiedy ludzie go atakują, robią to po prostu ze strachu przed nieznanym olbrzymem i dlatego nie szuka odwetu. Potrafi także rozpoznać którzy ludzie są wobec niego pozytywnie nastawieni, a którzy negatywnie i wobec tych pierwszych potrafi okazywać wdzięczność - domyślił się, że to Ford Brody zniszczył gniazdo GNOL-i ratując mu życie i widząc sapera, wyraził minę, która zdawała się wyrażać wdzięczność wobec mężczyzny. Natomiast gdy doktor Serizawa zjawił się, by pomóc mu odzyskać siły i kiedy Ishirō go żegnał, Godzilla także zdawał się być zasmucony śmiercią człowieka. Gdy jednak wymaga tego sytuacja, dinozaur potrafi stanowczo postępować z ludźmi, jak między innymi miało to miejsce w placówce Monarch na Bermudach, kiedy zastraszył załogę, aby go nie atakowała, gdyż chciał uniknąć zbędnej walki. Ogólnie osobowość Godzilli to typ samotnego wojownika, który woli nie być częścią świata i trzymać się w cieniu, z którego jest gotowy bez wahania wyjść w razie konieczności. Potwierdza to między innymi twierdzenie Ishirō Serizawy, który uważa Godzillę za siłę natury stworzoną do przywracania równowagi.

Nazwa[]

W Godzilla: Przebudzenie, Godzilla nosi nazwę Gigantyczny Niezidentyfikowany Organizm Lądowy, w skrócie GNOL. Godzilla zyskał swoje obecne imię od mieszkańców wyspy na Pacyfiku, którzy odwoływali się do niego jako Gojira. Według Eijiego Serizawy, nazwa "Gojira" jest kombinacją słów gorira, oznaczającego "goryla" po japońsku, oraz kujira, oznaczającego "wieloryba". Doktor Ishirō Serizawa również odnosi się do niego jako Gojira, zanim nazwa Godzilla zostaje formalnie uformowana. Wraz z jej powstaniem, większość anglojęzycznych postaci w filmie nazywa go Godzillą przez resztę wydarzeń filmu. Reżyser Michael Dougherty później ujawnił, że nazwa "Godzilla" nie jest oficjalną nazwą stworzenia, a zaledwie przezwiskiem. Pełna nazwa gatunkowa Godzilli to Titanus Gojira, w którym słowo "Titanus" oznacza po łacińsku "Tytana".

Ciekawostki[]

  • Forma Płonącego Godzilli jest nawiązaniem do wyglądu Króla Potworów z filmu Godzilla kontra Destruktor i opiera się na tej samej zasadzie - przerost poziomu promieniowania. Jednak w przeciwieństwie do filmu z 1995, tym razem płonąca przemiana kończy się po prostu powrotem do normalnej postaci, a nie śmiercią Godzilli.
  • To pierwszy Godzilla, który posiada wyraźnie widoczne skrzela.
  • Ta wersja Godzilli ma najlepsze relacje z Mothrą ze wszystkich.

Galeria[]

Godzilla: Przebudzenie[]

Godzilla[]

Godzilla: Wstrząs następczy[]

Godzilla II: Król potworów[]

Godzilla kontra Kong[]

Wystąpienia[]

Filmy[]

Książki[]

Komiksy[]

Gry[]

Advertisement