Godzilla Wiki
Advertisement
Godzilla Wiki

Ishirō Serizawa to biolog z tytułem doktora narodowości japońskiej pracujący dla Monarch, który zajmuje się badaniem Tytanów. Charakteryzuje się tym, że darzy podziwem potwory, a w szczególności Godzillę, dla którego poświęcił nawet własne życie.

Historia[]

Wizyta na Filipinach[]

W 1999 roku na Filipinach miejscowa grupa górników natrafiła na silne źródło promieniowania i myśląc, że to złoża uranu, rozpoczęła wykopaliska. Tym samym dostali się oni do szkieletu Dagona (pobratymcy Godzilli) i przypadkowo doprowadzili do wyklucia samca GNOL. Po tym wydarzeniu pieczę nad kopalnią przejął Monarch. Na miejsce z zadaniem przeprowadzenia badań został wysłany Serizawa wraz ze swoją asystentką Vivienne Graham. Po wylądowaniu i opuszczeniu śmigłowca został powitany przez Jerry'ego Boyda, na którego to wniosek Ishirō został przysłany na Filipiny. Zaprowadził on doktora na miejsce odkrycia, opowiadając po drodze okoliczności ze szczegółami. Serizawa postanowił osobiście sprawdzić miejsce zdarzenia. Tam ekipa badawcza znalazła szkielet Dagona oraz dwa jaja GNOL-i. Vivienne nawet się obawiała, że to mogą być szczątki Godzilli, ale Ishirō ją poprawił, iż szkielet jest dużo starszy. Jedno jajo było całe, ale z drugiego już coś zdążyło się wykluć. Biolog po chwili ujrzał tunel, którym samiec GNOL wydostał się na powierzchnię, a po wyjściu na zewnątrz dało się ujrzeć żleb w ziemi pozostawiony przez potwora, który prowadził aż do oceanu.

Samiec udał się do najbliższego źródła promieniowania, którym była elektrownia atomowa położona w podtokijskiej miejscowości Janjira, do której potwór przebił się pod ziemią. Tam doprowadził do wycieku promieniowania i spowodował katastrofę zabijając pracowników, którzy dokonywali inspekcji reaktora. Częściowo zniszczona elektrownia została zamknięta, zaś tereny wokół niej objęto kwarantanną celem zatuszowania istnienia GNOL-a, który to zaszył się w kokonie, aby pożywić się promieniowaniem i osiągnąć dojrzałość płciową. Pieczę nad Janjirą przejął Monarch, a badania nad samcem nadzorowali Serizawa i Graham, którzy odrzucili opcję zabicia potwora obawiając się, że w razie gdyby coś poszło nie tak, zginęłyby miliony ludzi. Zaś drugie jajo zawierające samicę przejęli Amerykanie i ukryli w górze Yucca na pustyniach Nevady.

Wyklucie samca[]

Samiec hibernował w Janjirze przez 15 lat. W 2014 służby strefy kwarantanny schwytały dwóch mężczyzn, którzy wdarli się na zakazany teren - Amerykanów Josepha i Forda Brodych. Pierwszy z nich okazał się byłym pracownikiem elektrowni, który znając dane sprzed 15 lat nie uwierzył w oficjalną wersję katastrofy, która głosiła, że za tragedią w 1999 stała katastrofa naturalna. Joseph był owładnięty obsesją ustalenia prawdy i wraz ze swoim synem Fordem wkradł się do strefy kwarantanny, by ze swojego dawnego domu odzyskać dyskietki, które zawierały dane mogące udowodnić, iż oficjalna wersja wydarzeń była mistyfikacją. Kiedy Brody zostali przetransportowani na przesłuchanie do elektrowni, Serizawa akurat sprawdzał odczyty impulsów wysyłanych przez samca, które od jakiegoś czasu coraz bardziej się natężały. Kiedy wyszło, że Joseph pracował w Janjirze, Vivienne postanowiła sprowadzić Ishirō na przesłuchanie. Kiedy biolog zjawił się na miejscu, asystentka pokazała mu dyski i wydruki jakie miał ze sobą starszy Brody. Serizawa był zdumiony faktem, że jakieś dane z 1999 ocalały.

Kiedy nastąpił kolejny wstrząs i elektronika chwilowo poszwankowała, Joe zza szyby rzekł, iż stoi za tym impuls elektromagnetyczny o zasięgu kilku mil i że to właśnie EMP stoi za tragedią sprzed 15 lat. Nagle elektronika znów zaczęła wariować, a impulsy wysyłane przez GNOL-a stały się jeszcze częstsze. Kiedy Ishirō wrócił do centrum dowodzenia okazało się, iż samiec zaczyna się wykluwać. Serizawa stwierdził, że dzieje się tak, gdyż potwór właśnie skończył się karmić promieniowaniem oraz przyznał Brody'emu rację, iż impuls wysyłany przez GNOL-a to EMP. Biolog podjął decyzję o zamknięciu zakładu i zabiciu samca, lecz mające to zrobić wiązki elektryczne nie zadziałały, choć początkowo wydawało się inaczej. Potwór wydostał się z kokonu i odleciał z Japonii, przy okazji robiąc w elektrowni demolkę i zabijając wielu ludzi. Następnego dnia nadzór nad terenem elektrowni przejęła US Navy, a sam Ishirō obserwował właśnie zbieranie rannych i zabitych, gdy przyszła do niego Vivienne w towarzystwie kapitana Russella Hamptona, który zapytał doktora czy ten pracuje dla Monarch. Biolog potwierdził kiwnięciem głową, a wtedy kapitan poinformował go, iż US Navy przejmuje kontrolę nad projektem i chciał, aby ten poszedł z nim. Na pytanie czy kogoś jeszcze sobie życzy, Serizawa spojrzał na karetkę, gdzie pakowany był ranny Joseph w towarzystwie Forda i zażyczył sobie zabrania ze sobą Brodych, którzy polecieli śmigłowcem razem z japońskim biologiem i jego asystentką.

Pościg za potworami[]

Jednak stan Josepha był krytyczny i jeszcze w śmigłowcu dokonał on żywota. Naukowcy zostali przetransportowani na stacjonujący u wybrzeży Japonii okręt USS Saratoga. Dowodzący tym lotniskowcem admirał William Stenz został przywódcą polowania na GNOL-a. Tam spotkał się on z Serizawą. Mężczyźni ledwo zdążyli się sobie przedstawić, gdy przyszła Graham, która zabrała go na rozmowę z Fordem Brodym. Naukowcy na wstępie złożyli porucznikowi kondolencje z powodu śmierci ojca i poprosili o pomoc - ponieważ Joe zdobył informacje o GNOL-u, których nawet Monarch nie ustalił, Ishirō chciał je poznać. Na początku Fordowi zostały pokazane archiwalne nagrania Monarch z 1954 ukazujące jak USS Nautilus przypadkowo doprowadził do przebudzenia Godzilli oraz atomowe detonacje mające na celu zabicie Króla Potworów, a naukowcy udzielili mu wyjaśnień, tak samo jak historię i funkcjonowanie Tytanów. Po tym jak Graham wytłumaczyła kim jest Godzilla, Serizawa poinformował Brody'ego o znalezisku sprzed 15 lat na Filipinach, a Vivienne dokończyła mówiąc czemu samiec GNOL zaszył się w Janjirze, a wtedy Ishirō powiedział Fordowi, że to jest potwór, który wczorajszego dnia wywołał zamieszanie. Na to Brody zapytał czemu w takim razie nie zabili GNOL-a, na co Graham wyjaśniła, iż przez fakt pochłaniania przez potwora promieniowania obawiali się, że coś pójdzie nie tak i zginą miliony ludzi, a Serizawa dodał, iż ich zadaniem było zbadanie i zrozumienie Tytana.

Naukowcy w końcu przeszli do rzeczy mówiąc, że wiedzieli, iż samiec zakłóca wokół siebie elektryczność, ale w przeciwieństwie do Josepha nie odkryli, że stoi za tym impuls elektromagnetyczny i poprosili porucznika, aby ten sobie przypomniał, o czym jeszcze wiedział jego ojciec. Ford im przekazał, iż Joe coś opowiadał o zwierzęcym sygnale oraz, że coś przemówiło, aż w końcu zdołał to określić jako echolokację. Ishirō wtedy stwierdził, iż jeśli samiec faktycznie przemówił, to coś musiało odpowiedzieć, a Joseph wiedział co dokładnie i nakazał Vivienne, aby raz jeszcze sprawdziła odczyty, tym razem w poszukiwaniu odzewu. Kiedy Brody spytał dokąd GNOL się kieruje, Serizawa mu wyjaśnił, że potwór wciąż jest młody i musi znaleźć źródło promieniowania, aby się posilić i urosnąć. Rzekł także, iż w naturze istnieje siła przywracająca porządek i równowagę oraz, że za taką siłę uważa Godzillę. Po zakończeniu spotkania obserwował jak Ford wsiada do śmigłowca, który miał zawieźć sapera marynarki na Hawaje. Potem naukowcy zajęli się ponownym sprawdzaniem odczytów impulsów wysyłanych przez GNOL-a. Na jednym z wykresów znaleźli coś, co wyglądało na odpowiedź.

Serizawa sporządzał notatki, kiedy admirał Stenz został poinformowany o tajemniczym zniknięciu rosyjskiej podwodnej łodzi atomowej, w co mógł zamieszany GNOL. Usłyszawszy o tym, Ishirō postanowił dołączyć do rozmowy. Amerykański oddział poszukiwawczy Sparta zdołał odebrać sygnał S.O.S. z rosyjskiego okrętu na hawajskiej wyspie Oahu. Okazało się, że to faktycznie samiec jest sprawcą porwania łodzi atomowej - zrobił to celem pożywienia się jej napędem, co pozwoliło mu urosnąć do ostatecznych rozmiarów samca swojego gatunku, czyli 60 metrów. GNOL zaatakował amerykańskich żołnierzy i Stenz zarządził kontratak na potwora. Wtem załoga USS Saratoga odebrała kolejny sygnał pochodzący z oceanu. Serizawa domyślił się, że to może być Godzilla i postanowił pójść na lądowisko, by to zobaczyć. Japoński naukowiec miał rację - spojrzał przez lornetkę i ujrzał wystające z wody kolce grzbietowe Godzilli zmierzające prosto na lotniskowiec. Ale do zderzenia nie doszło, czego załoga przez moment się obawiała, gdyż Król Potworów zanurzył się głębiej i przepłynął pod okrętem. Alfa Tytanów polował na GNOL-a i w ślad za nim udał się na Hawaje. Potwory w Honolulu stoczyły krótki pojedynek, który zakończył się ucieczką samca dalej na wschód, zaś Król Potworów kontynuował pościg eskortowany przez niewielką flotyllę US Navy z USS Saratoga na czele.

Analiza wykazała, że potwory spotkają się w zatoce San Francisco - na to do admirała Stenza wrócił Serizawa mówiąc, że Godzilla poluje na GNOL-a. Zdumiało to Williama i Vivienne, gdyż ze słów Ishirō wynikało jakoby samiec przyzywał drapieżnika, na co ten wyjaśnił, iż Godzilla jedynie nasłuchiwał zewu, a GNOL wzywał coś innego. Na to Serizawa i Graham przypomnieli sobie, że na Filipinach było jeszcze drugie, nienaruszone jajo. Japoński biolog poprosił admirała o informacje z Nevady. Vivienne przypomniała Ishirō, iż ten sam potwierdził, że drugi zarodnik był uśpiony, na co ten stwierdził, iż teraz może być już inaczej. Armia amerykańska wysłała oddział na inspekcję do góry Yucca. Okazało się, że drugi GNOL właśnie się wykluł i ruszył na zachód, robiąc przy okazji demolkę w Las Vegas. Kiedy na USS Saratoga przyszły nagrania z dronów, załodze ukazał się osobnik większy od poprzedniego, ale pozbawiony skrzydeł. Graham spytała czy to może oznaczać inną płeć, na co Serizawa wyjaśnił, że jest to samica. Wtedy wszystko ułożyło się w logiczną całość - samiec wydawał zew godowy, natomiast samica w uśpieniu czekała, aż jej partner osiągnie dojrzałość płciową.

Następnie odbyło się zebranie dowództwa lotniskowca. Wojskowi zaplanowali zabicie całej trójki potworów, by uchronić San Francisco przed zniszczeniami. Według ich planu, 30 km od brzegu miała zostać wysłana bomba atomowa, która miała posłużyć za przynętę na Tytanów i kiedy ci już by się zebrali, detonacja miała zabić GNOL-e i Godzillę. Vivienne uważała ten plan za szaleństwo i kiedy William zapytał ją o inne pomysły, głos postanowił zabrać Ishirō, który stwierdził, iż to Godzilla może być rozwiązaniem problemu, gdyż jego celem jest przywrócenie równowagi poprzez pokonanie GNOL-i. Jednak amerykański admirał nie zamierzał pozwolić potworom walczyć swobodnie i stać bezczynnie ze względu na swoją odpowiedzialność za życia własnych rodaków. Wtedy zebranie się skończyło, a kiedy Serizawa i Stenz zostali sami, Amerykanin wyjaśnił Japończykowi powody swoich decyzji, na co biolog pokazał admirałowi swój pamiątkowy zegarek ojca, który zatrzymał się w momencie uderzenia bomby atomowej w jego rodzinną Hiroszimę. Kiedy zaczął się transport głowicy atomowej, Serizawa postanowił raz jeszcze porozmawiać ze Stenzem. Poprosił go o odstąpienie od planu. Admirał wyraził zrozumienie dla jego obaw i przypomniał o swojej powinności wobec rodaków. Następnie William spytał Ishirō o opinię na temat planu amerykańskiego wojska. Doktor wtedy przypomniał, że już w 1954 próbowano zabić Godzillę głowicami jądrowymi, co się nie udało. Kapitan Hampton na to udzielił informacji, iż współczesna bomba atomowa ma megatony, a nie kilotony i dlatego nic nie ma prawa przetrwać wybuchu.

Pojedynek w San Francisco[]

Później Ishirō udał się do kalifornijskiego miasta Oakland, gdzie umieszczono sztab operacji. Próba z wysłaniem bomby 30 km od San Francisco nie powiodła się, gdyż zanim zaczął się transport, zjawił się samiec i porwał ładunek. Następnie w rzeczonym mieście doszło do jego spotkania z samicą i GNOL-e wzięły się za budowę gniazda w dzielnicy Chinatown. Bomba miała posłużyć za pokarm dla potomstwa. Niestety odliczanie już się rozpoczęło, a ponieważ ładunek posiadał staromodny detonator analogowy (wymusiła to możliwość używania przez GNOL-e impulsów elektromagnetycznych), nie można go było wyłączyć na odległość. W związku z tym został sformowany oddział komandosów, który miał przeniknąć do miasta i odzyskać bombę. Kiedy podczas zebrania padło pytanie, gdzie należy szukać ładunku, Serizawa wyjaśnił, że pod ziemią, gdyż GNOL-e do złożenia jaj musiały zbudować gniazdo. Po zakończeniu spotkania do doktora podszedł admirał Stenz i spytał go, czy według niego Godzilla ma szansę na wygraną. Japoński biolog na to odparł, iż ludzie w swojej arogancji łudzą się, że panują nad naturą i nie przyjmują, iż jest na odwrót. Niebawem w San Francisco doszło do walki między potworami, która zakończyła się śmiercią obu GNOL-i z ręki Godzilli, natomiast bomba atomowa dzięki heroicznej postawie Forda Brody'ego została wywieziona statkiem wystarczająco daleko, by jej wybuch nie wyrządził żadnych szkód miastu. Następnego dnia Ishirō udał się do San Francisco, gdzie obserwował Godzillę, który spał wyczerpany po walce. Biolog Monarch był świadkiem jak Król Potworów się budzi i wraca do oceanu.

Przesłuchanie przez komisję senacką[]

W 2019 nastały ciężkie czasy dla Monarch - wydarzenia sprzed 5 lat, gdy ludzkość dowiedziała się o istnieniu wielkich potworów, przeszły do historii jako wielka tragedia za sprawą niezliczonych ofiar pojedynku z San Francisco. Po tych wydarzeniach istnienie Monarch również wyszło na światło dzienne i rządy oraz obywatele zaczęli się domagać od organizacji likwidacji Tytanów. Jednakże Monarch przez ten okres starało się ukrywać przed opinią publiczną odnajdywane siedziby Tytanów celem badania ich. Do tego doszedł również fakt, że pracujący dla organizacji naukowcy nie byli w stanie wyjaśnić czemu potwory zaczęły wracać właśnie w dzisiejszych czasach. W końcu cierpliwość amerykańskiego rządu się wyczerpała i nad Monarch zawisła groźba objęcia nadzorem wojskowym. Z tego powodu została powołana senacka komisja ds. Monarch, która miała podjąć ostateczną decyzję po serii przesłuchań - Serizawa był jednym z przedstawicieli organizacji, którzy mieli podać argumenty przeciwko objęciu Monarch nadzorem, a oprócz niego organizację reprezentowali także Vivienne Graham i Sam Coleman. Któregoś dnia, Coleman wyjaśniał, iż ludzkość właśnie jest świadkiem powrotu pradawnych supergatunków utrzymujących równowagę na świecie i tylko Monarch jest w stanie ocenić, które potwory są zagrożeniem dla ludzi, a które sprzymierzeńcem.

Dla przewodzącej komisji senator Williams to wciąż nie były przekonujące argumenty i zasugerowała ona, że to wojsko powinno zlikwidować potwory. Wtedy głos zabrał Serizawa mówiąc, że zabicie Tytanów byłoby błędem, gdyż to ludzie odpowiadają za ich powrót. Na potwierdzenie tych słów rzekł, iż Godzillę obudziły testy jądrowe, zaś GNOL-e wróciły przez prace górnicze i badania sejsmiczne. Ishirō stwierdził w końcu, że Tytani nie są potworami, a jedynie zwierzętami, które wróciły po odebrany im świat. Williams na to rzekła, iż Serizawa podziwia Tytanów, na co japoński biolog odparł, że podziwia wszystkie istoty żywe. Następnie wstał i powiedział, iż jeśli ludzkość ma przetrwać, to musi znaleźć sposób na koegzystencję z Tytanami na czele z Godzillą. W toku dalszych rozmów, Graham potajemnie pokazała Serizawie swój telefon, gdzie ten ujrzał informację, że placówka Monarch numer 61 została zaatakowana. Wtedy Ishirō i Vivienne postanowili opuścić salę obrad, ignorując ostrzeżenia Williams, a w ślad za nimi zrobił to również Sam.

Wizyta u Marka Russella[]

Okazało się, że placówki 61 zostały uprowadzone Madison Russell i jej matka Emma - wybitna specjalistka Monarch od paleobiologii i bioakustyki, którą Ishirō dobrze znał, gdyż oboje stanowili jedne z najwybitniejszych osobowości organizacji i często współpracowali. Motywem ataku na placówkę z chińskich lasów deszczowych była odbudowana przez Emmę ORCA - urządzenie pozwalające na komunikację i kontrolowanie Tytanów, co oczywiście w niepowołanych rękach mogło mieć opłakane skutki. Serizawa, Graham i Coleman celem odzyskania ORCI postanowili zwrócić się do Marka Russella - byłego męża i ojca uprowadzonej dwójki, który pomagał Emmie zbudować ORCĘ. Cała trójka poleciała do Kolorado, gdzie Mark zajmował się badaniem watah wilków (obecnie nie należał on już do Monarch, gdyż wydarzenia z San Francisco pochłonęły życie jego syna Andrew i Mark zapałał nienawiścią do Tytanów, na czele z Godzillą). Po wylądowaniu, Russell zaprowadził ich do swojej chatki, gdzie Graham udzieliła mu wyjaśnień. Kiedy Mark powiedział, że wybór niewłaściwej częstotliwości ORCI pociągnie za sobą tysiące katastrof, Ishirō odparł, iż właśnie dlatego należy odzyskać urządzenie i według Emmy, nikt nie znał ORCI lepiej niż Mark. Ostatecznie Russell zdecydował się im pomóc, skuszony obietnicą uratowania byłej żony i córki.

Pobyt w Castle Bravo[]

Cała czwórka poleciała do placówki Monarch numer 54 nazywanej również Castle Bravo. Była to nowa kwatera główna organizacji zbudowana na Bermudach wyłącznie do obserwacji Godzilli na jego terytorium, a znajdująca się tam załoga nosiła miano Zespołu G, któremu przewodziła pułkownik Diane Foster. Po drodze, Markowi zostały pokazane szczegóły działania sygnału ORCI. Kiedy ten zszokowany zapytał o istnieniu ilu Tytanów wiadomo, Ishirō wyjaśnił, iż odnaleziono 17 potworów. Russell chciał, aby wybić te stworzenia, na co Serizawa odparł, że to zamiary rządu USA, lecz zdaniem jego oraz Emmy niektórzy Tytani są pomocni ludziom, na co Mark mu powiedział, iż ten się tylko oszukuje. Po dotarciu do Castle Bravo zostało zwołane zebranie Zespołu G, na którym przedstawiono więcej szczegółów odnośnie ataku na chińską placówkę. Okazało się, że stali za tym ekoterroryści pod wodzą Alana Jonaha, zaś po tym wydarzeniu Mothra (Tytanka, której pilnowała tamtejsza placówka) ukryła się pod pobliskim wodospadem. Według pułkownik Foster, Jonah i jego ludzie zamierzali uprowadzić Mothrę i dlatego chciała przyszykować Zespół G do operacji w chińskich lasach deszczowych. Jednak Mark domyślił się, że to tylko dywersja ekoterrorystów celem skupienia uwagi Monarch na tamtej placówce, aby oni mogli dobrać się do o wiele potężniejszego Tytana. W trakcie swojej przemowy, Russell nadal był skłonny wybić Tytanów, co nie wprawiało Serizawy w zachwyt.

Jakiś czas później, placówką 54 zaczęło trząść. Sprawcą zamieszania był sam Godzilla, który ku zaskoczeniu wszystkich podpłynął bliżej bazy niż kiedykolwiek, zaś zachowanie Króla Potworów wyraźnie wskazywało, że coś go zdenerwowało - niszczył on drony zwiadowcze i miał podwyższone puls oraz tętno. Konfrontacja wisiała na włosku, na co Serizawa polecił schować broń, tłumacząc, że nie było pewności, iż Godzilla zaatakuje. Jedynie Russell podzielał jego głos rozsądku. Ishirō musiał jeszcze dwa razy powtórzyć polecenie, by w końcu zostało ono wykonane. Uspokoiło to nieco dinozaura i Mark postanowił jeszcze podnieść osłony, aby całkowicie pokazać Królowi Potworów, że nic mu nie grozi. Zostało to wykonane po wstawiennictwu japońskiego biologa. Wtedy Zespół G za iluminatorem ujrzał zbliżającego się powoli Godzillę, który z grzbietu emitował światła celem ostrzeżenia załogi, by go nie atakowali. Król Potworów przez moment im się przyglądał, a po chwili gwałtownie odpłynął. Mark wtedy poprosił o pokazanie szlaków migracyjnych dinozaura, wyjaśniając Ishirō, iż Godzilla wyraźnie czegoś szuka, a tym czymś mogła być właśnie ORCA. Serizawa wtedy spytał Ricka Stantona, co wyszło z obrazowania. Analiza wykazała, że wszystkie szlaki zbiegają się na Antarktydzie.

Akcja na Antarktydzie[]

Na Antarktydzie znajdowała się placówka Monarch o numerze 32, która odpowiadała za pilnowanie zahibernowanego King Ghidory - szczytowego drapieżnika, który był w stanie konkurować z Godzillą o pozycję alfy. Serizawa wraz z resztą Zespołu G poleciał na lodowy kontynent na pokładzie USS Argo (jednostki dowodzenia Monarch). Po drodze trwało przedstawianie, kim jest kryjący się tam Tytan - Ishirō powiadomił resztę, że Emma nadała mu kryptonim "Potwór Zero". Informacje o nim były szczątkowe, a mity z przestrzeni wieków niewiele wspominały o Ghidorze, na co japoński biolog stwierdził, iż wygląda to tak, jakby chciano zapomnieć o tym potworze. Po dotarciu na Antarktydę, w placówce między żołnierzami Monarch i ekoterrorystami doszło do potyczki zakończonej uwolnieniem King Ghidory przez Emmę (jednak Ishirō nie był tego świadkiem na własne oczy). Po wybudzeniu, złoty smok zaatakował siły Monarch, sprowokowany przez nich. Wybiwszy żołnierzy, zaczął się dobierać do śmigłowca V-22 Osprey, w którym przebywał Serizawa i inni przywódcy Monarch - maszyna została wcześniej uszkodzona i nie mogła wystartować. King Ghidorah przestał dopiero, gdy na Antarktydzie zjawił się Godzilla. Drapieżnicy szczytowi Tytanów wszczęli między sobą pojedynek. W bitewnym zamieszaniu, śmigłowiec utknął w lodowym uskoku. Wszyscy przebywający w Ospreyu wybiegli na zewnątrz. Podczas walki, Ghidorah zdołał zepchnąć Godzillę w przepaść i ponownie zwrócił się przeciwko ludziom - środkowa głowa smoka pożarła wtedy Graham. Widząc śmierć uczennicy i asystentki, zszokowany Serizawa padł na kolana. Po chwili smok został zaatakowany przez posiłki Monarch, a dinozaur także wrócił do walki. Wtedy King Ghidorah poderwał się do lotu i opuścił Antarktydę.

Nowy alfa Tytanów[]

Po wydarzeniach na Antarktydzie, USS Argo ruszył w ślad za King Ghidorą i Godzillą. Kiedy inni omawiali sytuację, Ishirō siedział w milczeniu, zasmucając się śmiercią Vivienne - z rozmowy między Foster i Colemanem wynikało, jakoby to Emma uwolniła "Potwora Zero", co ostatecznie potwierdził Mark, dodając, że jego była żona zrobiła to dobrowolnie. Z tego wszystkiego wynikało, jakby ta kobieta dążyła do uwolnienia Tytanów, do czego sprzymierzyła się z Alanem Jonahem. Wtedy Ishirō wstał i oznajmił, iż wszystko się wyjaśni, jak odnajdą i popytają Emmę, tak więc należy jej szukać. Odpowiedź jednak przyszła sama, gdyż to Emma połączyła się z USS Argo na kanale ratunkowym, chcąc wyjaśnić motywy swojego postępowania. Wieloletnia współpracowniczka Serizawy zamierzała uwolnić Tytanów, albowiem uważała, że tylko w ten sposób ocali świat. Russell doszła bowiem do wniosku, iż dominacja gatunku ludzkiego sprowadza Ziemię na nieuchronną samozagładę, a zapobiec temu może jedynie powrót Tytanów - pierwszych bogów i prawowitych władców planety, których celem istnienia było utrzymywanie równowagi w naturze. Ishirō zarzucił jej igranie z siłami, których nie rozumiała i przez to narażanie miliardów ludzi. Emma mu odparła, że ten wcale nie jest lepszy, gdyż Monarch chyli się ku upadkowi i lada chwila członkowie organizacji zostaną zamknięci przez rząd, który chce wybić Tytanów, co ostatecznie skaże Ziemię na samozagładę.

USS Argo zmierzał w stronę meksykańskiego miasteczka Isla de Mara, gdzie znajdowała się placówka numer 56 pilnująca Rodana. Chwilę po zakończeniu rozmowy okazało się, że Emma wyłączyła system izolujący placówki, co oznaczało, iż ekoterroryści zamierzają uwolnić także tamtejszego Tytana. Serizawa spytał ile czasu potrwa odzyskanie kontroli nad bazą. Zanim to się stało, Rodan został obudzony. W tej sytuacji Ishirō zamierzał jak najszybciej skończyć ewakuację mieszkańców miasteczka. Okazało się, że King Ghidorah także zmierza w stronę Isla de Mara, na co Russell powiedział Serizawie, iż nie jest to przypadek, gdyż smok zareagował na zew pterozaura, zaś Japończyk spytał Amerykanina o zamiary. Mark planował sprowokować potwory do walki licząc, że te wzajemnie się pozabijają. W tym celu siły Monarch sprowokowały Rodana i naprowadziły na spotkanie z Ghidorą. Kiedy potwory ze sobą walczyły, a załoga USS Argo próbowała przyjąć na pokład V-22 Ospreya z ocalałymi mieszkańcami Isla de Mara, nagle z jednostką dowodzenia organizacji połączył się admirał Stenz, który nakazał siłom Monarch oddalić się od miejsca potyczki, albowiem zmierzał tam już prototyp Destruktora Tlenu - broni opracowanej przez armię amerykańską, która potrafiła unicestwiać wszelkie formy życia w promieniu 2 mil. William chciał w ten sposób zakończyć trwający obecnie koszmar. Ishirō poprosił go, aby nie tracił wiary w Godzillę, na co admirał mu odparł, że plan biologa zawiódł, a pocisk już leciał do celu.

Kiedy ocalałych z Isla de Mara cudem udało się przedostać na pokład USS Argo, King Ghidorah w międzyczasie po krótkiej potyczce uporał się z Rodanem, a za następny cel obrał sobie jednostkę dowodzenia Monarch. Zanim jednak zdążył dopaść samolot, niespodziewanie zjawił się Godzilla, który wciągnął arcywroga pod wodę. Ponieważ smok nie umiał pływać, dinozaur miał tam całkowitą przewagę i dominował w pojedynku - zdołał nawet odgryźć przeciwnikowi lewą głowę. Niebawem na miejsce dotarł Destruktor Tlenu, który uderzył w walczących. Spodziewano się, że obaj zginęli, lecz niespodziewanie, po chwili z wody wyłonił się King Ghidorah, jakby nigdy nic. Wtedy zaniepokojony Serizawa spytał Stantona o Godzillę. Ten powiedział, że poziom promieniowania dinozaura zaczął spadać i po chwili odczyty wskazały, iż ten jest martwy. Wtedy Ishirō z niesmakiem w głosie powiedział Markowi, że ten dostał, czego pragnął. Tym samym King Ghidorah został nowym alfą Tytanów. Smok wylądował na wulkanie Rodana, odzyskał lewą głowę i wydał zew alfy, którym obudził wszystkich Tytanów na świecie.

Poświęcenie[]

USS Argo ruszył w drogę powrotną do placówki 54. Po drodze załoga samolotu zajmowała się analizą sygnału ORCI oraz szukaniem informacji, kim jest King Ghidorah. Kiedy Foster zadała pytanie, czemu Destruktor Tlenu nie podziałał na Ghidorę, Ilene Chen zdołała w końcu znaleźć odpowiedź odnośnie tożsamości smoka - okazał się on być przybyłym z kosmosu gatunkiem inwazyjnym, którego zamiarem było wybicie ludzkości celem przejęcia kontroli nad Ziemią i ukształtowanie planety na swój gust. Ishirō nazwał go Fałszywym Królem i zapytał Ilene, jak "Potwora Zero" nazywali w starożytnych podaniach, a ta wyjawiła prawdziwe imię złotego smoka. Po chwili Argo doleciał do Castle Bravo, a wokół placówki stała amerykańska flotylla. Były to siły admirała Stenza, który w środku wyjaśnił, jak się miewała sytuacja pod rządami Ghidory - Tytani zaatakowali największe miasta świata i wybili miliony ludzi. Podczas rozmowy ustalono, że aby zatrzymać agresję potworów, należy powstrzymać ich przywódcę. Diane zapytała czy któryś z Tytanów ma jakieś szanse ze smokiem, na co Ishirō odparł, iż Godzilla i King Ghidorah od wieków są niepokonani.

Zespół G zaczął szukać sposobu na powstrzymanie Ghidory. Po jakimś czasie, przy Castle Bravo niespodziewanie pojawiła się Mothra, tym razem już w dojrzałej postaci. Serizawa był zachwycony jej pięknem. Ćma zaczęła nadawać śpiew, który był w stanie zrozumieć tylko jej symbiont, czyli Godzilla. Stanton zdołał znaleźć odpowiedź na zew Mothry i dał ją na głośnik - był to głos Godzilli, co oznaczało, że dinozaur nadal żyje. Zdawszy sobie z tego sprawę, Ishirō postanowił bezzwłocznie sprawdzić, czy udało się go namierzyć. Jednak sygnał był za słaby, aby udało się ustalić, skąd Godzilla nadaje. Jednak drogę mogła wskazać Mothra. Mark wpadł na pomysł, by "podładować" dinozaura bombą atomową i przywrócić mu pełnię sił. Wtedy Monarch zaplanowała całą operację - siły wojskowe pod dowództwem pułkownik Foster miały zająć walką Ghidorę, by oddział specjalny złożony między innymi z Serizawy, Russella, Chen i Stantona miał odnaleźć dom Godzilli i go wskrzesić.

Udali się na misję łodzią podwodną. Po drodze, Ishirō wyciągnął swój zegarek po ojcu, na co Mark zapytał go o czas, a japończyk odparł, że czas kupić nowy zegarek. Amerykanin wtedy przypomniał, iż to był ulubiony żart Andrew. Mark wyraził niedowierzanie, iż będzie ratował stwora, który odebrał mu syna, gdyż tylko tak uda mu się ocalić porzuconą rodzinę. Ishirō na to pouczył go, że czasami, aby wyjść z traumy, należy wybaczyć tym, którzy ją wywołują i stwierdził, iż pewne rzeczy dzieją się niezależnie od nich i należy się z tym pogodzić oraz wyciągać naukę, gdyż każdy kryzys jest jednocześnie próbą wiary i może albo dodać sił do walki, albo zmusić do poddania się. Japoński biolog stwierdził, że i tym razem natura odzyska równowagę, a pytaniem jest, jaką w tym rolę odegra człowiek. Russell zapytał go, czy wymyślił tę mądrość, na co Serizawa sarkastycznie odparł, iż znalazł ją w ciastku z wróżbą. Nagle łódź podwodną wciągnął potężny wir i okręt niebawem zaliczył twarde lądowanie o dno. Okazało się, że zostali wciągnięci do tunelu prowadzącego do pustego wnętrza Ziemi. Okręt ponownie ruszył i na polecenie Serizawy zostały puszczone drony zwiadowcze.

Ishirō wraz z pozostałymi obserwował na ekranach, co maszyny odkryły. Ujrzał bliżej nieokreślone, starożytne konstrukcje, które oddawały cześć Tytanom i potwierdzały, że byli oni pierwszymi bogami. Serizawa w końcu zapytał o ślady Godzilli i Stanton zlokalizował w pobliżu dużą radioaktywną masę. Japończyk nakazał sprawdzić to miejsce, gdzie dotarł tylko jeden z dronów. Kiedy obraz się urwał, Ishirō nakazał pokazać ostatnią klatkę, dzięki czemu ustalił źródło promieniowania. Okazało się, że to dom samego Godzilli, gdzie ten czerpie życiodajną energię. Jednak samodzielne odzyskiwanie sił by trwało kilka lat, więc plan przywrócenia dinozaura za pomocą bomby atomowej pozostał w mocy. Okazało się jednak, że wcześniejsze uderzenie uszkodziło system uzbrojenia. W ten sytuacji pozostała tylko opcja, by ktoś samodzielnie zabrał ładunek na miejsce i tam ręcznie zdetonował. Byłaby to jednak misja samobójcza, wymagająca poświęcenia własnego życia. Serizawa postanowił się zgłosić na ochotnika.

Ishirō zaczął się szykować do wypłynięcia. Wpierw otrzymał instrukcje, że pierwszym objawem będzie zaburzenie widzenia przedmiotów oddalonych, a po wynurzeniu zaczną się kłopoty z motoryką. Aby wytrzymać nieco dłużej, otrzymał on heliox. Następnie Rick, Ilene i Mark go pożegnali. Na odchodnym oddał Russellowi swój notatnik, wyjaśniając, że Godzilla walczył za ludzi i za nich umarł i dinozaur nie tylko jest dowodem na możliwość koegzystencji ludzi i Tytanów, ale wręcz jest do niej kluczem. Następnie Serizawa wsiadł do jednoosobowej łodzi, którą popłynął na spotkanie z Godzillą. Dotarłszy na miejsce, ujrzał piramidopodobną konstrukcję i po schodach wciągnął na szczyt bombę. Zajął się ustawieniem zapalnika. Potem ostatni raz spojrzał na swój zegarek. Kiedy rozstąpił się dym, ujrzał twarz Godzilli. Ishirō do niego podszedł, zdjął hełm i położył na dinozaurze dłoń. W ostatnich słowach Serizawa pożegnał Godzillę po japońsku, nazywając go przyjacielem. Wtedy nastąpiła detonacja, która zabiła japońskiego doktora.

Poświęcenie Serizawy pozwoliło Godzilli odzyskać siły, który natychmiast ruszył zakończyć rządy terroru King Ghidory. W Bostonie doszło do decydującego pojedynku o władzę na Ziemią i Tytanami. Zakończyła się ona zwycięstwem Godzilli i zniszczeniem Ghidory. Pod rządami prawowitego Króla Potworów, Tytani wrócili do dawnej koegzystencji z ludźmi, zaś w planetę zostało tchnięte nowe życie.

Wygląd[]

Ishirō Serizawa był człowiekiem o rysach twarzy i odcieniu skóry, które od razu wskazywały, że jest on Azjatą. Miał brązowe oczy i krótkie, czarne włosy. Był on przeciętnej postury i nosił okulary. Pozwolił sobie również na zapuszczenie krótkich wąsików i bródki, które tak samo jak włosy były czarne.

Osobowość[]

Ishirō Serizawa był człowiekiem podziwiającym wszelkie żywe istoty, łącznie z Tytanami, lecz w swoim podziwie potrafił zachować rozsądek, gdyż wiedział, że niektóre potwory są zagrożeniem dla ludzi i był przeciwny uwalnianiu wszystkich Tytanów jak leci. Ze wszystkich potworów najbardziej oddany był wobec ich alfy, czyli Godzilli, którego postrzegał jako strażnika i ucieleśnienie równowagi w naturze oraz klucz do koegzystencji ludzi i Tytanów. Były to dla niego najwyższe wartości i dlatego dla Godzilli był gotowy poświęcić nawet własne życie. Serizawa troszczył się o tych, dla których był mentorem, o czym świadczy fakt, iż śmierć Vivienne Graham, czyli jego uczennicy, go załamała. Ishirō był również bardzo sentymentalny, gdyż do samego końca trzymał przy sobie zegarek po ojcu - ta pamiątka przypominała mu o rodzicu i rodzinnej Hiroszimie, jak również o tragedii jaka spotkała to miasto - urodził się w tym samym roku, w którym spadła tam bomba atomowa.

Galeria[]

Godzilla[]

Godzilla II: Król potworów[]

Wystąpienia[]

Filmy[]

Książki[]

Komiksy[]

  • Godzilla: Przebudzenie
  • Godzilla: Wstrząs następczy
Advertisement