Godzilla Wiki
Advertisement
Godzilla Wiki

Joseph Brody to mężczyzna pojawiający się w filmie Godzilla jako postać drugoplanowa. Jest on naukowcem z tytułem doktora specjalizującym się w energii atomowej. Prywatnie jest mężem Sandry Brody, z którą ma jedno dziecko - syna Forda. W 1999 przeżył śmierć żony, a obsesja wyjaśnienia prawdziwych okoliczności tej tragedii pochłonęła resztę jego życia. Przyczyniło się to między innymi do tego, że jako pierwszy odkrył, iż GNOL 1 potrafi wysyłać impulsy elektromagnetyczne. Zginął w 2014, w tym samym miejscu co Sandra, gdy samiec GNOL opuścił kokon.

Historia[]

Utrata żony[]

Joseph urodził się i wychował w Stanach Zjednoczonych, gdzie zdobył tytuł doktora w dziedzinie energetyki nuklearnej. W życiu prywatnym zaś poznał kobietę o imieniu Sandra, z którą się ożenił i doczekał jednego dziecka - syna Forda. Na pewnym etapie życia, rodzina Brodych musiała przeprowadzić się do Japonii, gdyż Joe i Sandra podjęli pracę w elektrowni atomowej położonej w podtokijskiej miejscowości Janjira. W 1999 na Filipinach miały miejsce wstrząsy sejsmiczne, które niebawem przeniosły się do Janjiry - Joseph badał tą sprawę od samego początku. Spokoju nie dawał mu fakt, że wykresy nie wskazywały na trzęsienie ziemi i ciągle miał wrażenie, jakby coś zostało przeoczone (zaczął się nawet obawiać, czy nie wychodzi już na szaleńca). Kiedy nastał dzień jego urodzin, mężczyzna wstał wcześniej niż zwykle. Kiedy zadzwonił telefon, Joe słusznie się domyślił, że to do niego i poszedł odebrać. Dzwonił Takashi, jego współpracownik. W rozmowie z nim, Brody wyjaśnił, iż poprosił o spotkanie w elektrowni, gdyż uznał, że jeśli będzie musiał wyłączyć reaktor, to dobrze by było jakby jego pomocnik wiedział o tym wcześniej. Rozmawiał z Takashim aż do momentu wyjścia do pracy - wsiadając do samochodu rzekł, iż jest inżynierem i nie lubi niewyjaśnionych wstrząsów przy swojej elektrowni. Kiedy odłożył już komórkę, Sandra mu powiedziała, że Ford przyszykował dla ojca napis urodzinowy, co bardzo poruszyło mężczyznę.

Jego żona powiedziała, iż postara się wcześniej wyjść z pracy, aby odebrać syna ze szkoły, a następnie zjedzą tort całą rodziną. Joseph na to jedynie poruszył temat problemu z pracy - rzekł, że musi mieć pewność, iż za tajemniczymi zjawiskami nie stoją czujniki, gdyż nie chciałby wyjść na zwariowanego Amerykanina i poprosił małżonkę, by w elektrowni nawet nie szła do centrum kontroli, tylko od razu zebrała zespół i poszła na inspekcję reaktora. Sandra go zapewniła, że w tym przypadku nie ma mowy o żadnej obsesji, na co Joe stwierdził, iż coś musieli przeoczyć. Wtem żona złożyła mu życzenia i zaskoczony mężczyzna spytał czy to dzisiaj przypadły jego urodziny, a następnie małżonkowie zaczęli się całować. Pojechali do pracy. Tam Joseph otrzymał wykres pokazujący anomalię sejsmiczną, która jak się okazało, była rejestrowana co minutę. Kiedy jeden z towarzyszy spytał czy może to być trzęsienie ziemi, Brody wyjaśnił, że w takim przypadku wykres byłby poszarpany, a nie regularny, równomierny i wzrastający. Sandra ze swoją ekipą poszła na inspekcję reaktora, natomiast Joe do pomieszczenia kontroli. Wchodząc do środka, spytał Takashiego co tutaj się dzieje i zaczął sprawdzać wykresy na monitorze. Zapytał, gdzie jest epicentrum wstrząsów, lecz jego pomocnik wiedział jedynie tyle, że ich częstotliwość się nasila. Joseph wiedział, iż centrum wstrząsów musi być niedaleko i zwrócił się do Hayato, który poinformował go, że żadna inna elektrownia atomowa w regionie Kanto nie zgłasza dziwnych anomalii i stwierdził, iż obecne zjawiska to wstrząsy wtórne po tych na Filipinach. Brody spytał czy elektrownia działa na pełnej mocy.

Nagle nastąpiły wstrząsy silniejsze niż kiedykolwiek - nawet osoby w pomieszczeniu się zachwiały. W odpowiedzi na to, Joe nakazał wyłączyć reaktor, a następnie wziął krótkofalówkę, by dowiedzieć się, co z Sandrą. Okazało się, że w reaktorze doszło do wycieku promieniowania, przed którym jego żona wraz z ekipą zaczęli uciekać. Joseph przez komunikator poinstruował ją, iż przy awarii reaktora nie przetrwa ona pięciu minut nawet w skafandrze ochronnym. Chcąc zadbać, by Sandry cało wróciła, Joe postanowił osobiście zejść do drzwi prowadzących do reaktora i nakazał Takashiemu przełączyć rzeczone wrota na sterowanie ręczne (chciał je zamknąć jak tylko jego żona bezpiecznie opuści korytarz). Kiedy się zjawił przy drzwiach, poinformował o tym Sandrę. Jednak jeden ze wstrząsów powalił ją i jej kompana, któremu Sandra próbowała pomóc. Dało to jedynie tyle, że fala zabójczego promieniowania ją dogoniła. Zniecierpliwiony Takashi prosił Josepha, by ten zamknął drzwi, gdyż inaczej całe miasto zostałoby skażone. Coraz bardziej zdenerwowany mężczyzna raz jeszcze wywołał żonę, która poinformowała go, że dla niej już za późno i poprosiła męża o to samo, co Takashi. Joe odparł, by nawet tak nie mówiła, tylko biegła jak najszybciej. Po chwili nastał wstrząs, a w korytarzu przed nim pojawiła się fala promieniowania. Joseph wtedy zamknął drzwi wrzeszcząc z rozpaczy, a następnie przytulony do ściany zaczął płakać. Nagle usłyszał stukanie w okienko w drzwiach. Była to Sandra, którą zaczął przepraszać. Ta w ostatnich słowach poprosiła męża, by zatroszczył się o Forda i był dla niego dobrym ojcem, co Joe przyrzeknął. Po chwili pancerne wrota się zamknęły i oparty o nie Joseph znowu zaczął płakać, lecz po chwili usłyszał coś dziwnego, jakby ryki jakiegoś stworzenia, a znaczna część infrastruktury elektrowni się zawaliła.

Poszukiwania prawdy[]

Do opinii publicznej zostało podane, że przyczyną tragedii w Janjirze była katastrofa naturalna. Jednak Joe pamiętający odczyty z tamtego feralnego dnia w to nie uwierzył i odtąd całkowicie poświęcił się wysiłkom celem ustalenia prawdy o okolicznościach śmierci żony, a motywowało go do tego poczucie winy, gdyż to on sam wysłał Sandrę na feralną inspekcję. Ford, w przeciwieństwie do ojca, zdołał się pozbierać po tej tragedii i po osiągnięciu dorosłości ułożył sobie życie z kobietą imieniem Elle, dzięki czemu Joseph w 2009 doczekał się wnuka Sama. Sam Joe natomiast rok wcześniej wrócił do Japonii, gdzie został lektorem języka angielskiego, lecz ta praca była tylko dodatkiem do jego wysiłków w ustalaniu prawdy o tragedii z 1999. Joseph zresztą miał rację nie wierząc w oficjalną wersję, gdyż ta była jedynie mistyfikacją wymyśloną przez Monarch celem ukrycia faktu, że w janjirskiej elektrowni zaszył się samiec GNOL, który potrzebował promieniowania, by osiągnąć dojrzałość płciową - to właśnie ten Tytan odpowiadał za śmierć Sandry. Jednak był w swoich wysiłkach osamotniony, gdyż Ford uważał ojca za zwykłego maniaka niepotrafiącego pogodzić się z prawdą i ruszyć dalej przez życie. W 2014 Joe odebrał z terenu elektrowni sygnał identyczny jak ten z dnia śmierci żony. Postanowił więc wedrzeć się do strefy kwarantanny, by z dawnego domu odzyskać zostawione tam dyskietki, gdyż zawarte w nich dane pozwoliłyby mu udowodnić, że oficjalna wersja wydarzeń z 1999 to zwykłe kłamstwo. Został jednak schwytany przy próbie przekradnięcia się. Przewieziono go do aresztu w Tokio, skąd musiał go odebrać Ford, który specjalnie po to został ściągnięty z San Francisco.

Obaj mężczyźni udali się do domu Joego. Ten na wstępie wytłumaczył synowi zastany bałagan brakiem miewania gości i wskazał mu miejsce do spania oraz wyjaśnił mu, że lektorzy angielskiego nie zarabiają dużo, nawet z tytułem doktora. Następnie spytał Forda, jak temu idzie profesja sapera i jak ma się rodzina jego syna. Nagle Ford wziął do ręki książkę o echolokacji i Jospeh i ten nakazał mu odłożyć ją na swoje miejsce oraz wyjaśnił, iż ostatnio studiował bioakustykę. Po chwili Ford poruszył temat wykroczenia popełnionego przez ojca i ten wyjawił synowi, jaki był jego zamiar oraz fakt, że ostatnie odczyty były identyczne z tymi sprzed 15 lat. Joe rzekł, iż przy odrobinie szczęścia uda mu się wrócić do dawnego domu i udowodnić, że tragedii z 1999 wcale nie spowodowała żadna katastrofa naturalna, lecz Ford podniesionym tonem przerwał mu wypowiedź. Wtedy Joseph podszedł wyłączyć gotujący się czajnik i wpatrując się w okno powiedział synowi, iż Sandra wciąż znajduje się w elektrowni, a dla niego samego zawsze tam pozostanie. Następnie przypomniał, jak ewakuacja sprzed 15 lat została szybko przeprowadzona, przez co nie zachował nawet żadnego zdjęcia żony. Ford postanowił zabrać ojca do San Francisco, aby ten mógł zobaczyć wnuka. Nazajutrz o poranku, Joe wstał zdecydowanie wcześniej od syna, gdyż nie porzucił starań przeniknięcia do strefy kwarantanny. Postanowił skontaktować się z zaprzyjaźnionym rybakiem przez telefon. Jednak ta rozmowa zbudziła Forda, który przyłapał ojca na kontynuowaniu swoich wysiłków.

Ujrzawszy syna, Joseph od razu mu wyjaśnił, iż zamierza ponowić próbę przeniknięcia do zakazanej strefy. Jego syn próbował mu przypomnieć, że mają samolot do San Francisco, ale starszy Brody postawił na swoim tłumacząc, iż przez ostatnie 6 lat od momentu powrotu do Japonii wpatrywał się w drut kolczasty myśląc, że w elektrowni został ukryty błąd wojska albo wada konstrukcyjna. Następnie wyjawił, iż pewnego dnia poznał właściciela łodzi towarowej, który codziennie przepływał obok reaktora - rzeczony osobnik zgodził się umieścić dla niego czujniki częstotliwości na bojach, by Joe miał regularny dostęp do odczytów, które nie miały dostępu do opinii publicznej. Joseph regularnie sprawdzał te odczyty co kilka dni, aż 2 tygodnie temu usłyszał coś szokującego - jakby dosłownie coś przemówiło. Następnie wyjawił, co zamierza odzyskać z ich dawnego domu i do czego są one mu potrzebne. Kiedy Ford go spytał, czemu sobie nie odpuści tych wysiłków, Joe wyjaśnił, iż to dlatego, że to on sam posłał Sandrę do reaktora. Następnie stwierdził, iż tamtego feralnego dnia nie było tylko stopienia reaktora. Jego syn nie chciał tego słuchać, na co starszy Brody rzekł, że wie to, ale jego syn nie może przed tym uciekać ani o tym zapomnieć. Tymi słowami Joseph przekonał Forda, by mu pomógł. Mężczyźni przebrani w skafandry przeciw promieniowaniu przekradli się motorówką do strefy zakazanej. Kiedy szli do swojego dawnego domu, nagle minęła ich grupa psów. Ford postanowił je zignorować, ale Joemu obecność zwierząt wydała się podejrzana. Wziął więc do ręki licznik Geigera, który wskazał zerową wartość promieniowania. Starszy Brody postanowił wtedy zaryzykować i zdjąć maskę. Tym samym przekonał się, że wbrew oficjalnej propagandzie, powietrze w strefie wcale nie było skażone, co już wcześniej zresztą podejrzewał.

Ojciec i syn dotarli w końcu do swojego dawnego domu. Joseph zaczął przeszukiwać swoje biurko i z ulgą odkrył, iż pożądane dyskietki są całe. Zapakował je do torby. Wtem ujrzał rozbite zdjęcie przedstawiające jego razem z Sandrą i małym Fordem, które wziął do ręki. Po chwili ujrzał także napis, który jego syn 15 lat temu wyszykował dla ojca z okazji urodzin. Joe wtedy zatracił się we wspomnieniach, lecz nagle rozległ się odgłos przelatującego helikoptera, co zmusiło mężczyzn do opuszczenia domu. Uciekali, kryjąc się za samochodami przed wzrokiem śmigłowca. Pojazd leciał w stronę elektrowni, na którą Joseph i Ford także spojrzeli - wyglądało to tak, jakby były prowadzone tam jakieś prace i syn spytał ojca czy elektrownia jest odbudowywana, na co ten odparł, że tego nie wie. Wtem znienacka zjawiły się służby porządkowe, które aresztowały Amerykanów i przewiozły na teren elektrowni.

Śmierć[]

Wjeżdżając na teren zakładu, Joe przez okno ujrzał między innymi kokon, w którym hibernował odpowiedzialny za śmierć Sandry GNOL. Ford został na zewnątrz w furgonetce, natomiast Josepha zabrano na przesłuchanie, w trakcie którego mówił rozmówcom, że nie zdołają wmówić opinii publicznej, iż tragedię z 1999 spowodowała klęska żywiołowa. W końcu jednak zmęczył się mówieniem tego i zażądał widzenia się z synem, odzyskania torby oraz rozmowy z osobą decyzyjną. Po chwili wstał, spojrzał na szybę i wiedząc, że to lustro weneckie domyślił się, iż po drugiej stronie ktoś go słucha, więc postanowił zwrócić się do osób po drugiej stronie szyby, którym rzekł, że wie, co naprawdę stało się w Janjirze 15 lat temu. Następnie wygarnął im, iż okłamywali ludzi wmawiając, że strefa kwarantanny to obszar śmierci, gdyż tak naprawdę chcieli coś ukryć na terenie elektrowni. W końcu wyrzucił, co mu leżało na sercu twierdząc, iż ma prawo znać prawdę o śmierci Sandry. Po chwili nastąpiły kolejne zakłócenia w elektronice i Joe wznowił wywód mówiąc, że nie stoi za tym zwykła awaria transformera, lecz impuls elektromagnetyczny wyłączający elektronikę w promieniu wielu mil, co spowodowało poprzednią katastrofę. Na koniec ostrzegł, iż cokolwiek za tym stoi, cofnie ludzkość do epoki kamienia. Niebawem GNOL się wykluł - opuszczając kokon, Tytan użył EMP, którym wyłączył całą elektronikę w zakładzie. Tym samym drzwi od pokoju, gdzie trzymano Josepha otworzyły się i ten wyszedł. Kiedy szedł przez kładkę, minęło go dwóch spanikowanych pracowników, a po chwili usłyszał ryk samca. Przystanął i zaczął obserwować próbującego się wydostać potwora, któremu w końcu się to udało - GNOL pociągnął odgradzające jego siedlisko linki i zaczął przewracać trzymające je żurawie.

Jeden ze spadających dźwigów przepołowił kładkę, zaledwie kilka metrów od Joego, zaś inny żuraw przewrócił na bok furgonetkę z Fordem - widzący to Joseph z przerażeniem zawołał syna, lecz temu nic się nie stało i mógł opuścić pojazd. Nagle kładka na której stał Joe w wyniku wcześniejszych uszkodzeń zawaliła się całkowicie. Po chwili samiec GNOL wydostał się na zewnątrz i odleciał z Japonii. Joseph w wyniku zawalenia się kładki doznał krytycznych obrażeń. Kiedy następnego dnia robiono porządki po zeszłonocnym zamieszaniu, starszy Brody miał zostać zapakowany do karetki, a syn cały czas nad nim czuwał. Ostatecznie jednak Joe i Ford polecieli śmigłowcem w towarzystwie dwójki naukowców z Monarch - Ishirō Serizawy i Vivienne Graham, czego zażyczył sobie pierwszy z nich, który to czuwał nad procesem nadzoru hibernacji GNOL-a. Okazało się bowiem, że Joseph jako jedyny przewidział, iż samiec umie wysyłać impuls elektromagnetyczny i Ishirō chciał się dowiedzieć wszystkiego, co ten wiedział. W śmigłowcu stan starszego Brody'ego cały czas się pogarszał - miał on słaby puls. Ford przeprosił ojca, że mu nie wierzył, na co ten poprosił syna, aby wrócił do domu i opiekował się swoją rodziną. Następnie Joe umarł, zamykając oczy. Ratownicy medyczni próbowali go jeszcze ratować, ale daremnie. Helikopter poleciał na pokład stacjonującego u wybrzeży Japonii lotniskowca USS Saratoga, gdzie ciało Josepha zostało złożone w plastikowym worku. Ostatecznie jego wysiłki nie poszły na marne, ponieważ Ford w rozmowie z Ishirō i Vivienne przekazał naukowcom, co samemu dowiedział się od ojca - dzięki temu Serizawa i Graham dowiedzieli się, że samiec podczas hibernacji wysyłał jakieś sygnały, co miało olbrzymie znaczenie podczas późniejszego polowania na potwora.

Wygląd[]

Joseph Brody był jasnoskórym człowiekiem z brązowymi oczami i włosami w tym samym kolorze, którym się wyraźnie odznaczały w 1999. Jednak przez kolejne 15 lat u Joego zaczęły pojawiać się oznaki starzenia się - włosy zaczęły mu siwieć, a na czole pojawiły się pierwsze zmarszczki. Był on mężczyzną o szczupłej i przeciętnej posturze.

Galeria[]

Wystąpienia[]

Filmy[]

Książki[]

Advertisement