Godzilla Wiki
Advertisement
Godzilla Wiki

King Kong to goryl z gatunku Titanus Kong pochodzący z Wyspy Czaszki i należący do stada Tytanów. Już za młodu udało mu się zostać władcą swojego miejsca zamieszkania, zaś po osiągnięciu dorosłości staje się równorzędnym przeciwnikiem dla alfy potworów, czyli Godzilli, gdyż jego rasa dorównuje rozmiarami gatunkowi Titanus Gojira.

Historia[]

Młodość[]

King Kong urodził się jako jedyne dziecko pary ostatnich przedstawicieli gatunku Titanus Kong. Jego rasa pochodziła z Wyspy Czaszki - niedostępnej wyspy na Pacyfiku, zamieszkałej przez liczne, ogromne zwierzęta. Naturalnym wrogiem Titanus Kong były krwiożercze i brutalne, jaszczuropodobne Czaszkołazy i przez wieki ciągle się zwalczały. W pewnym momencie, gatunek goryli zdecydował się bronić przed swoimi naturalnymi wrogami również ludzkich mieszkańców Wyspy Czaszki - plemię Iwi, dla których stali się oni bogami i wybawicielami. Między dwoma największymi gatunkami wyspy doszło w końcu do wojny, w wyniku której rasa Titanus Kong niemal całkowicie wyginęła - pozostali jedynie ostatni samiec i ostatnia samica, którym po jakimś czasie udało się spłodzić potomka, a był nim właśnie King Kong. Tuż po jego narodzinach, rodzice noworodka zostali zaatakowani przez stado Czaszkołazów na czele z Ramarakiem - największym i najgroźniejszym przedstawicielem Czaszkołazów, który był ich alfą. To właśnie on doprowadził do śmierci rodziców King Konga, lecz on sam ocalał, gdyż matka w porę ukryła go w jaskini. Tym samym stał się ostatnim przedstawicielem gatunku ogromnych goryli na Ziemi.

King Kong coraz bardziej rósł i tak samo jak przodkowie, przyjął na siebie rolę obrońcy Wyspy Czaszki przed Czaszkołazami, którzy w pewnym momencie popadli w uśpienie w podziemiach wyspy. W 1944 na Wyspie Czaszki rozbili się dwaj piloci państw walczących podczas trwającej wtedy II wojny światowej - Amerykanin Hank Marlow i Japończyk Gunpei Ikari. Walka zaprowadziła rozbitków nad skarpę, na którą podczas ich szarpaniny wspiął się King Kong. On sam zignorował ludzi, lecz oni się go przerazili i pod wpływem spotkania z ogromnym gorylem postanowili się dogadać i ostatecznie zostali członkami Iwi.

Odkrycie[]

W 1973 na Wyspę Czaszki udało się dotrzeć pierwszej wyprawie badawczej ludzi, którzy zamierzali zbadać ostatni nieodkryty obszar na kuli ziemskiej. Wyprawę organizowała firma Landsat, a za ich ochronę i dostarczenie odpowiedzialny był oddział amerykańskich żołnierzy oddelegowanych z odwrotu z Wietnamu. Jednak wśród członków ekipy badawczej znaleźli się również przedstawiciele Monarch, którzy przed kompanami zataili prawdziwy cel eksploracji - oficjalnie chodziło o badania geologiczne, w ramach których powierzchnia wyspy miała zostać zbombardowana, lecz w rzeczywistości bomby miały zmusić do ujawnienia się mieszkających tam potworów. Zrzucane z helikopterów ładunki doprowadziły jednak do przebudzenia Czaszkołazów, co rozgniewało King Konga. Wyszedł on przybyszom na spotkanie, by pozbyć się sprawców powrotu jego naturalnych wrogów.

Na sam początek rzucił drzewem w pierwszy helikopter, a kolejny chwycił w dłoń, chcąc przyjrzeć się załodze w środku. Żołnierze w odpowiedzi otoczyli go śmigłowcami i otworzyli ogień, co jedynie sprowokowało Konga do dalszej walki i strącił kolejną maszynę, a potem jeszcze jedną, chwytając ją za ogon, przez co poranił się śmigłem ogonowym. King Kong uderzył się w pierś i zaryczał, by ostrzec intruzów. Załoga kolejnego śmigłowca próbowała pomóc kompanom ze strąconej przed chwilą maszyny i goryl zmiażdżył ich dłonią. Ludzie kontynuowali atak, więc Kong zaczął biec i gwałtownie podskoczył - tym manewrem doprowadził do czołowego zderzenia dwóch kolejnych helikopterów. Następnie dobiegł na obozowisko badaczy, gdzie zdemolował ich sprzęt - jednego z żołnierzy tak wyrzucił, że ten poleciał prosto na kolejny śmigłowiec i doprowadził do upadku maszyny. Potem Kong chwycił wrak helikoptera, którym rzucił w jednego z nadal lecących. Po chwili uderzeniem oburącz w wyskoku strącił jeszcze jeden śmigłowiec, chwycił przedostatni i cisnął nim w ostatni pojazd. Wytrząsnął załogę ze schwytanej maszyny i zmiażdżył ją w uścisku dłoni, a następnie rzucił na ziemię. King Kong wtedy spojrzał przez wzniecone w wyniku wybuchu płomienie, spośród których ujrzał pułkownika Prestona Packarda - dowódcę żołnierzy. Wszystkie śmigłowce były już strącone, walka skończona i King Kong wydał triumfalny ryk.

Jakiś czas później udał się do zbiornika wodnego, chcąc przemyć odniesione rany i się napić. Kiedy jednak próbował to zrobić, w wodzie ujrzał wrogą mu Wielką Ośmiornicę, którą natychmiast pociągnął za macki. Ta w odpowiedzi oplotła go nimi, lecz King Kong po chwili uwolnił szyję z uścisku i ręką zmiażdżył głowę oponentki, wyciskając z niej atrament. Następnie urwał fragment jednej macki i się posilił dwoma innymi, natomiast resztę zdobyczy zabrał ze sobą. Nieco później zaatakowała go para małych Czaszkołazów, z którymi bez problemu sobie poradził. Nazajutrz był świadkiem jak Mason Weaver próbuje uwolnić Sker Buffalo, którego przygniótł wrak śmigłowca. Goryl postanowił pomóc i podniósł szczątki, ratując tym samym zaprzyjaźnione zwierzę. Poprzyglądał się kobiecie przez dłuższą chwilę, a potem odszedł. Nazajutrz, gdy zapadła noc, miał okazję jeszcze raz spotkać Mason, tym razem w towarzystwie Jamesa Conrada - stali oni na skarpie, nieopodal której Kong się znajdował. Zauważywszy we mgle sylwetki ludzi, ruszył w ich stronę. Wzniesienie było na tyle wysokie, by znaleźli się twarzą w twarz. Początkowo uważnie im się przyglądał, a kiedy dostrzegł, że to ta sama kobieta, którą ujrzał wcześniej, zrobił łagodniejszą minę. Wtedy Weaver do niego podeszła i położyła dłoń na twarzy Tytana. King Kong całkowicie złagodniał i polubił Mason.

Nagle nieopodal znowu rozległy się wybuchy bomb sejsmicznych, co rozsierdziło King Konga, który ruszył w tamtym kierunku. Nie spodziewał się, iż była to pułapka zastawiona na niego przez pułkownika Packarda - choć kompani zdążyli mu przekazać, że Kong jest obrońcą wyspy, Preston i tak chciał pomścić śmierć swoich podwładnych, w czym całkowicie się zatracił. Zjawiwszy się na miejscu, stanął w zbiorniku wodnym i zaczął przyglądać się oponentom, w których rozpoznał sprawców przebudzenia Czaszkołazów. King Kong uderzył się kilka razy w pierś, zaryczał i ruszył do natarcia. Przez to jednak wpadł w pułapkę - woda wokół została skażona napalmem i kiedy Packard rzucił pochodnię, tafla wokół Konga pokryła się ścianą ognia sięgającą mu nawet do głowy i goryl zaczął krzyczeć w bólu. Jednak nie odniósł jakiś poważnych obrażeń i kiedy płomienie nieco opadły, ruszył do kontrataku - wpierw chlapnął wodą z napalmem na żołnierzy, a następnie rozgniótł kolejnego. Trwało to ledwie chwilę, gdyż po kilku sekundach trujące opary pozbawiły King Konga przytomności. Pułkownik Packard zamierzał wykończyć goryla pozostałymi ładunkami, ale w obronie Tytana stanęli Weaver, Conrad i Marlow, a w czasie sprzeczki od Prestona odwrócili się także jego żołnierze. Nagle z jeziora wyłonił się sam Ramarak. W tym samym momencie, King Kong odzyskał przytomność. Ludzie zaczęli uciekać, oprócz Packarda, który uparł się przy swoim, na co Kong zmiażdżył pułkownika pięścią.

King Kong próbował walczyć z Ramarakiem, ale był zbyt osłabiony i został powalony. Alfa Czaszkołazów ruszył w pościg za ludźmi, których o świcie dopadł na krańcu wyspy. King Kong do tego czasu odzyskał siły i podążył śladem największego wroga. Uratował ludzi w ostatniej chwili, naskakując na Ramaraka z głazem w rękach, który roztrzaskał mu na głowie. Alfa Czaszkołazów kontratakował, gryząc Konga w lewą rękę, a potem w szyję. Goryl uderzył oponenta w szyję i uwolnił się z uścisku jego szczęk. Następnie cisnął Ramarakiem o górę i próbował zadać cios łokciem, ale przeciwnik się uchylił i raz jeszcze ugryzł go w lewą rękę. Czaszkołaz powalił goryla i znów chciał ugryźć, ale ten w porę złapał przeciwnika. Ramarak raz jeszcze chciał go ugryźć, ale King Kong strącił go z siebie. Następnie wziął drzewo, które oczyścił z gałęzi i zaczął szarżować, uderzając Ramaraka w głowę niczym maczugą. Czaszkołaz w odpowiedzi próbował na niego skoczyć, ale Kong w porę go złapał, usiłując trzymać szczęki przeciwnika z dala od ciała. Ramarak wtedy oplótł goryla ogonem i go powalił. Kong wpadł we wrak statku i zaplątał się w łańcuch od kotwicy. Alfa Czaszkołazów wszedł na goryla i sadystycznie polizał po twarzy, szykując się do zabicia i konsumpcji.

Jednak King Kongowi z pomocą przyszli ludzie, otwierając ogień do Ramaraka, który zwrócił się w ich stronę. Kong wykorzystał tę chwilę wytchnienia, próbując się wyplątać. Zrywając łańcuch zauważył, że ten zaplątał się w śmigło od silnika, co postanowił wykorzystać jako broń - rzucił tym śmigłem niczym szurikenem na łańcuchu, które wbiło się w bark Ramaraka, którego zaczął ciągnąć do siebie. Następnie poddusił przeciwnika łańcuchem i powalił. Potem złapał Czaszkołaza za szczęki, zarzucił na plecy, cisnął o ziemię niczym zapaśnik, chwycił za ogon i rzucił wrogiem o pobliskie wzniesienie. Jednak tam stała Weaver, która pod wpływem wstrząsu spadła ze skarpy wprost do wody, co zmartwiło Konga. Ramarak raz jeszcze próbował na niego skoczyć, ale goryl w porę go złapał. Przeciwnicy przeturlali się po ziemi i King Kong uderzył oponenta pięścią i wyjął mu z barku śmigło, które wziął do lewej ręki. Kiedy Ramarak raz jeszcze próbował zaatakować, Kong uderzył go z prawej pięści i poprawił śmigłem, a kolejnym ciosem uciął wrogowi podbródek. Myśląc, że alfa Czaszkołazów został pokonany, poszedł wyciągnąć Mason z wody. Kiedy się jej przyglądał, nagle wrócił Ramarak, gryząc go znienacka w lewą rękę. Czaszkołaz chciał pożreć kobietę i w tym celu oplótł językiem prawą rękę goryla, którą zaczął wciągać do paszczy. King Kong próbował walczyć, aż w końcu silnym szarpnięciem uwolnił rękę, przy okazji wyrywając Ramarakowi język wraz z resztą organów, czym ostatecznie zabił największego wroga. King Kong padł na kolana i otwierając prawą dłoń upewnił się, że Mason nic się nie stało, a następnie położył kobietę na suchym lądzie, po czym zaczął odchodzić. Na odchodnym odwrócił się jeszcze, zasmucony faktem, iż musi się rozstać z Weaver. Później był jeszcze świadkiem, jak członkowie wyprawy opuszczają Wyspę Czaszki.

Powstanie Tytanów[]

Do 2019 King Kong urósł do ponad 100 metrów i stał się na tyle potężny, by móc kandydować do pozycji alfy Tytanów. Jednak jego samego obchodziła wyłącznie Wyspa Czaszki, ale nie sprawy ogółu stada, dlatego nie zwracał uwagi na wydarzenia, które miały kluczowe znaczenie dla dalszych losów Tytanów. W tymże właśnie roku doktor Emma Russell i ekoterrorysta Alan Jonah zaczęli masowo uwalniać uśpionych Tytanów, chcąc odwrócić katastrofalne skutki zmian klimatycznych, do jakich doprowadziły rządy gatunku ludzkiego. Jednak wśród uwolnionych przez nich potworów znajdował się również King Ghidorah - inwazyjny gatunek z kosmosu, pragnący wybić ludzi i ukształtować planetę na swoje potrzeby. Godzilla próbował powstrzymać największego wroga, ale w wyniku ataku Destruktora Tlenu uległ osłabieniu, a alfą Tytanów został Ghidorah. Złoty smok obudził wszystkie potwory i wysłał na polowanie na ludzi. Jego zew alfy dotarł również na Wyspę Czaszki, co mocno rozzłościło Konga, ponieważ doprowadziło to do obudzenia Czaszkołazów. Naturalni wrogowie goryla także zamierzali wyruszyć na łowy na ludzi, ale King Kong ich przed tym powstrzymał i zmusił do pozostania na Wyspie Czaszki. Niebawem ludziom udało się przywrócić Godzillę do pełni sił i ten zabił King Ghidorę podczas pojedynku w Bostonie, wracając tym samym na pozycję alfy Tytanów.

Opuszczenie Wyspy Czaszki[]

W 2024 King Kong nadal zamieszkiwał Wyspę Czaszki, chroniąc ją przed Czaszkołazami. Iwi już wtedy nie istnieli, ponieważ kilka lat wcześniej wyspę nawiedził potężny sztorm, doprowadzając do śmierci plemienia. Ocalała jedynie dziewczynka imieniem Jia, z którą Kong wytworzył głęboką, niemal rodzinną więź i za wszelką cenę ją chronił, komunikując się z nią językiem migowym. Ta tragedia była jednym z powodów, dla którego Monarch wybudowało na Wyspie Czaszki nową placówkę o numerze 236, zastępując dotychczasową o numerze 33 - nowa baza otaczała całą wyspę specjalną barierą, tworząc coś w rodzaju klatki izolującej Konga od reszty świata i szalejącego sztormu. Zrobiono to z troski o goryla - drugim powodem odgrodzenia Wyspy Czaszki był Godzilla. Monarch z mitologii Iwi wiedziało, że gatunki Titanus Kong i Titanus Gojira od dawna były wrogami, a na dodatek King Kong jako jedyny Tytan nigdy nie oddał Godzilli hołdu należnego alfie i było wiadomym, iż dobrowolnie nigdy tego nie zrobi. W takiej sytuacji było oczywiste, że Król Potworów zaatakuje Konga, gdy ten tylko opuści Wyspę Czaszki. Jednak sam goryl był bardzo niezadowolony faktem, iż jest trzymany w niewoli, a poza tym wspomniany sztorm przerzedził ekosystem wyspy i biorąc pod uwagę, że King Kong urósł, dotychczasowy dom przestawał spełniać jego potrzeby. Pewnego dnia, Konga obudził przelatujący klucz Leafwingów. Poszedł się wykąpać pod wodospadem. Następnie postanowił zająć się barierą otaczającą Wyspę Czaszki. Wziął drzewo robiąc z niego ostro zakończoną włócznię. Nagle przybiegła do niego Jia, by pokazać mu zrobioną przez siebie figurkę przedstawiającą niego samego. King Kong przez moment się jej przyjrzał, a następnie rzucił drzewem w niebo, krusząc kawałek pokrywy, a następnie zaryczał w złości.

Niebawem stało się coś nieoczekiwanego - uważany za sprzymierzeńca ludzi Godzilla przypuścił na nich atak, a dokładnie zrujnował siedzibę Apex Cybernetics w Pensacoli. Odtąd ludzie zaczęli szukać sposobu na powstrzymanie Króla Potworów. Apex miało na to pewien plan. Przywódcy firmy zgłosili się do Nathana Linda z Monarch. Przedmiotem dyskusji było źródło energii utrzymujące życie we wnętrzu Ziemi, skąd pochodzili Tytani (i prawdziwy dom Titanus Kong, który kiedyś sprawował tam rządy). Apex chciało się tam udać na łączoną wyprawę wraz z Monarch, by odnaleźć to źródło i wykorzystać jako broń do powstrzymania Godzilli. Nathan się zgodził, a na wyprawę postanowił zabrać Tytana za przewodnika, gdyż w pamięci genetycznej tych stworzeń był wrodzony impuls powrotu do ewolucyjnego źródła, którym była właśnie energia utrzymująca podziemny ekosystem. Wybór padł na King Konga, który przez ten czas ciągle starał się zniszczyć barierę, ciskając w nią drzewami. Lind udał się do Ilene Andrews (nadzorczyni Wyspy Czaszki i adopcyjnej matki Jii), którą przekonał do wywiezienia goryla. Kong został nafaszerowany środkami usypiającymi i przetransportowany na ogromny statek transportowy, gdzie przykuto go łańcuchami, eskortowany przez flotyllę wojenną. Ich celem była Antarktyda, gdzie znajdowało się jedyne znane przejście do wnętrza Ziemi. Kiedy goryl się obudził, zorientował się, iż jest w łańcuchach, ale nie rozjuszył się. Dopiero, gdy zapadła noc, zaczął próbować się uwolnić. Przyszła do niego Jia, wystawiając do niego palec, na co Kong zrobił to samo, uspokajając się. Po chwili przyszła Ilene, której Jia wyjaśniła, że goryl nie wierzy w dobre intencje ludzi i dlatego jest zły. King Kong widział ich migową rozmowę i zrozumiał, iż chcą go zabrać do jego prawdziwego domu. Wtedy też wyszło, że potrafi się porozumiewać z Jią za pomocą migowego.

Flotylla unikała wód terytorialnych Godzilli, ale Król Potworów i tak wyczuł obecność King Konga. Kiedy nastał dzień i dotarli na Morze Tasmańskie, goryl pożywił się rybami. Sielankę przerwało pojawienie się Godzilli. W obliczu nadciągającej konfrontacji, Kong za wszelką cenę chciał się uwolnić z łańcuchów. Po zniszczeniu kilku statków i samolotów, dinozaur wyszedł na spotkanie gorylowi, z wynurzenia uderzając go głową i powodując obrócenie transportowca. Dopiero pod wodą Kong został uwolniony, a stało się to, gdy Godzilla raz jeszcze chciał go zaatakować. Po krótkiej szarpaninie, goryl uderzył dinozaura głową i odepchnął kopniakiem. Obrócił ponownie swój transportowiec i wdrapał się z powrotem. Tam zerwał obrożę, szykując się do kontynuowania walki. Postanowił przeskoczyć dwa statki dalej, na pewien lotniskowiec. Tam chwycił myśliwiec, którym cisnął w nadpływającego Godzillę. Po chwili alfa Tytanów także wdrapał się na lotniskowiec. King Kong od razu uderzył go z pięści w twarz, na co Godzilla odpowiedział ciosem z otwartej dłoni, który powalił goryla. Dinozaur szykował promień atomowy, ale przeszkodził mu atak rakietami. Kong wtedy raz jeszcze go uderzył w twarz i zepchnął z okrętu. Król Potworów pod wodą zaczął szykować promień atomowy, ale King Kong zrozumiał, co się święci i w porę zeskoczył do wody. Tam Tytani ponownie zaczęli się szarpać. W pewnym momencie Kong odepchnął Godzillę kopniakiem i próbował wrócić na powierzchnię, ale dinozaur go złapał i zaczął ciągnąć na dno. By pomóc gorylowi, ludzie postanowili odpalić bomby głębinowe, które rozproszyły Króla Potworów. Dzięki temu King Kong wrócił na okręt, gdzie wyczerpany padł bez ruchu, wypluwając nabraną wodę. By zmylić Godzillę, ludzie postanowili wyłączyć całą flotę. Król Potworów widząc niedziałające okręty i nieruchomego oponenta, uznał, że zwyciężył i odpłynął.

Wizyta w podziemnym świecie[]

Aby Godzilla po nich nie wrócił, Nathan Lind wymyślił inny sposób przetransportowania King Konga na Antarktydę. Goryl został wzięty w ogromną sieć i uniesiony w powietrze przez kilka helikopterów. Został odstawiony do samej bazy czuwającej nad przejściem do wnętrza Ziemi. Obudził się tuż po wylądowaniu. Po chwili ujrzał na platformie Jię, z którą stanął twarzą w twarz. Dziewczynka poprosiła go, by wszedł do tunelu prowadzącego do podziemnego świata. Goryl początkowo się wahał, ale przekonał się, gdy Jia mu powiedziała, że w środku mogą być jego pobratymcy. King Kong wbiegł do tunelu, a zaraz za nim ludzka wyprawa w trzech specjalnych pojazdach zaprojektowanych przez Apex do podróżowania we wnętrzu Ziemi - HEAV-ach. Kong przebił się przez barierę inwersji grawitacyjnej i wylądował w kolebce Tytanów, gdzie środowisko było identyczne, jak na Wyspie Czaszki. Zaczął podążać w stronę źródła energii, wyczuwając je podświadomie, a w ślad za nimi robili tu ludzie. W pewnym momencie zostali zaatakowani przez dwójkę Warbatów. Latający wąż zniszczył HEAV-a 3 i chciał pożreć tego z Jią na pokładzie, ale King Kong go powstrzymał, chwytając za ogon. Goryl cisnął nim o ziemię i kręcąc młyńca, uderzył nim drugiego Warbata. Pierwszy oponent był już martwy, więc go odrzucił, ale drugi owinął się wokół niego i zasłonił skrzydłem twarz Konga, aby go udusić. Jednak z pomocą przyszli ludzie, strzelając w Warbata rakietami i ten poluźnił uścisk. Goryl chwycił przeciwnika za gardło i parę razy cisnął nim o ziemię, a następnie oboma rękami zadał kilka silnych ciosów, aż w końcu urwał Warbatowi głowę, zabijając go. King Kong napił się płynów z wnętrzności latającego węża i ruszył dalej.

Dotarł na pewne wzniesienie, gdzie ujrzał nad sobą lewitujące kamienie. Popchnął jednego z nich, dzięki czemu przekonał się, że w tym miejscu grawitacja ciągnie do znajdującej się u góry formacji skalnej. Goryl podskoczył i też zaczął się unosić. Wylądował, chwytając się czego, co wyglądało jak wyciągnięta dłoń. Wtedy nastąpiło u niego odwrócenie perspektywy - wcześniejsza góra była teraz dołem i na odwrót. Dobiegł w końcu do punktu docelowego - źródło energii podziemnego świata wyglądało jak sztuczna budowla, co potwierdziły znajdujące się tam wrota. Kong ujrzał na nich wizerunek dłoni, na których położył własne i otworzył drzwi. Wchodząc do środka, zastał salę tronową, z której kiedyś gatunek Titanus Kong rządził wnętrzem Ziemi. Zaczął podchodzić w stronę tronu. Po drodze minął szkielet przedstawiciela Titanus Gojira, w którego głowę był wbity jakiś topór (ostrzem była płyta grzbietowa dinozaura). Goryl wziął broń i unosząc ją, zaczął triumfalnie bić się po piersi, a następnie usiadł na tronie. Topór nagle zaczął emitować niebieskie światło. King Kong ujrzał w podłożu specjalną formę, idealnie w kształcie broni, którą tam umieścił. Wtedy topór zaczął się ładować, pobierając promieniowanie z rdzenia, a dookoła tronu pojawiło się światło przedstawiające podłużnego Tytana (prawdopodobnie Titanus Gojira).

Ludzie z Apex wypuścili specjalnego robo-chodzika do pobrania próbki tutejszego źródła promieniowania. Ilene zaczęła protestować przeciwko niszczeniu tego odkrycia, za co zbrojni z Apex wzięli na celownik towarzyszy z Monarch. Grozili nawet Jii, co ostro rozzłościło King Konga. Nagle salą tronową zatrzęsło, a z sufitu wystartowały spanikowane Hellhawki. Goryl zaczął się od nich odpędzać. Zamieszanie wykorzystała Maia Simmons (dowódczyni Apex), wracając na swojego HEAV-a wraz z podwładnymi. Wtem z podłoża wyłonił się atomowy promień Godzilli - Król Potworów w międzyczasie wyczuł w Hongkongu obecność czegoś wrogiego. Jednak po dotarciu do rzeczonego miasta wyczuł pobieranie promieniowania z podziemnego źródła i postanowił najpierw załatwić tę kwestię. Dinozaur swoim promieniem wydrążył tunel prowadzący do sali tronowej Konga i wezwał goryla na ostateczny pojedynek, a ten przyjął wyzwanie. Po chwili sala tronowa zaczęła się walić i nadleciał HEAV z Maią. King Kong akurat blokował im drogę ucieczki, więc nakazała ostrzelać goryla. Ten się odsunął, ale kiedy pojazd próbował go ominąć, Kong złapał maszynę i zajrzał do środka. Ujrzał kobietę, która ośmieliła się grozić Jii, więc zmiażdżył HEAV-a zaciskając dłoń. Po chwili ujrzał lecącą na niego belkę i w ostatniej chwili wykonał unik, turlając się prosto do topora. Wziął go do ręki i wskoczył do tunelu, ruszając prosto do Hongkongu.

Pojedynek w Hongkongu[]

Po dotarciu do autonomicznego miasta Chin, King Kong oznajmił Godzilli swoje przybycie i dwaj najpotężniejsi Tytani stanęli do ostatecznej walki o tytuł alfy. Goryl zaczął próbując naskoku z toporem w rękach, ale dinozaur się uchylił i zaczął nim miotać, gryząc do w ramię i szyję. Kiedy próbował załadować promień, Kong to powstrzymał, uderzając go w szyję. Następnie unieruchomił oponenta ściskając mu szyję i odepchnął go na kilkadziesiąt metrów. Odbijając się od budynku skoczył na Godzillę, uderzając go pięścią w twarz. Po chwili chwycił przeciwnika za głowę, nieco pochylił i zadał mu kopniaka kolanek w brodę. Potem uderzył dinozaura oburącz w głowę i zadał kopniaka obunóż w pierś wroga, powalając go w budynki. King Kong chwycił ponownie topór. Godzilla doprowadził do zwarcia, chcąc zaatakować promieniem, który Kong zablokował, wkładając broń do paszczy przeciwnika. Król Potworów odepchnął go tułowiem i strzelił promieniem, który goryl zablokował ostrzem topora. Mimo tego był spychany, a po zakończeniu tego ataku, Kong wypadł z koordynacji, co Godzilla bezwzględnie wykorzystał szarżując na niego i przewracając. Goryl wbił topór w nogę dinozaura, na co ten wepchnął go do rzeki. Król Potworów zaczął jeszcze zacieklej strzelać promieniem atomowym i King Kong musiał uciekać. Początkowo dawał radę, ale Godzilla na moment przestał, by dokładnie wycelować i King Kong oberwał promieniem w plecy, będąc akurat w powietrzu. Ten cios solidnie go zabolał i przypiekł trafione miejsce. Kong runął z impetem na ziemię, ale szybko wstał i znowu zaczął uciekać, unikając promienia poprzez kluczenie między budynkami.

King Kong skakał po wieżowcach, chcąc dostać się do topora, który Godzilla odrzucił na jeden z budynków. Goryl w końcu odzyskał swoją broń, po drodze blokując promień wroga kawałkiem urwanego gruzu. Wyskoczył z toporem w rękach prosto na Godzillę, który znowu strzelił promieniem, zaś Kong blokował wiązkę. Kiedy doleciał do oponenta, zadał mu toporem cios w głowę. W wyniku uderzenia powstał potężny impuls, który odrzucił obu walczących. Goryl pozbierał się jako pierwszy i poszedł się ukryć, zaś dinozaur wstał niedługo później. Król Potworów szukał przeciwnika rozglądając się po ziemi, ale Kong krył się na szczycie najwyższego wieżowca w okolicy. Rzucił rozładowanym toporem w inny budynek, by odwrócić uwagę oponenta i skoczył na niego, z zaskoczenia wciskając w budowlę. Godzilla miotał się z King Kongiem na plecach. Goryl w ten pozycji próbował go okładać po twarzy, lecz dinozaur w końcu chwycił jego rękę w paszczę i przewrócił na ziemię. Po chwili raz jeszcze ugryzł Kongowi rękę i tak trzymając, solidnie rzucił nim na kilkaset metrów, wprost na budynek. Dla goryla to był kolejny solidny cios, który przestawił mu bark i ten zawył z bólu. Godzilla na niego natarł, ale King Kong w ostatniej chwili wykonał unik, lecz po chwili oberwał ogonem wroga. Leżący na plecach Kong próbował się cofać, a Godzilla gonił go na czworaka, próbując gryźć po nogach. Goryl próbował się odpędzać kopnięciami, więc dinozaur skoczył na niego i podrapał mu klatkę piersiową, aż w końcu przyszpilił Konga do ziemi nogą. Ten jeszcze zdobył się na cios pięścią w skrzela, na co Godzilla jeszcze mocniej przycisnął go nogą. Król Potworów przybliżył się do jego twarzy i długim oraz donośnym rykiem oznajmił swoje zwycięstwo, na co King Kong także odpowiedział rykiem. Ponieważ nie miał już sił, by dalej walczyć, musiał się poddać, ku swojemu niezadowoleniu.

Kiedy Godzilla zaczął odchodzić, King Kong próbował się podnieść, ale daremnie i padł nieprzytomny. W wyniku doznanych obrażeń, jego serce zaczęło bić coraz wolniej i znalazł się na krawędzi śmierci. Król Potworów tymczasem wrócił do pierwotnego zamiaru wizyty w Hongkongu - rozprawy z zagrożeniem ze strony Apex, które wyczuł, wracając z pierwszej potyczki z Kongiem. Niebawem wzeszło słońce i wyjaśniło się, czemu Godzilla atakował Apex - z tamtejszej siedziby korporacji wyłoniła się broń powstała w celu zniszczenia Tytanów, a był to Mechagodzilla, robotyczny odpowiednik Godzilli. W charakterze sterowania użyto czaszki King Ghidory odgryzionej przez Godzillę 5 lat wcześniej w Isla de Mara (chodziło o zdolność telepatii smoka), zaś wyprawa do źródła energii we wnętrzu Ziemi miała na celu zdobyć zasilanie dla maszyny. Jednak pod wpływem tak ogromnej energii, DNA Ghidory przejęło kontrolę nad Mechagodzillą i robot, tak samo jak smok, stał się maszyną do zabijania. Działając już niezależnie, Mechagodzilla opuścił placówkę Apex, zaczął niszczyć Hongkong i stanął do pojedynku z Godzillą. Robot okazał się być zdecydowanie potężniejszy i z łatwością pomiatał dinozaurem. W tym czasie Nathan, Ilene i Jia podlecieli do Konga swoim HEAV-em. Dziewczynka wyczuła, że puls goryla słabnie i jest on umierający. Jednak Lind wpadł na pomysł, jak uratować Tytana - użył napędu HEAV-a jako defibrylatora, dzięki czemu King Kong odzyskał przytomność. Goryl ujrzał walkę Godzilli i Mechagodzilli, zaś Jia i Andrews przekazały mu, iż to nie dinozaur jest prawdziwym wrogiem, lecz robot. Władca Wyspy Czaszki zdecydował się pomóc alfie Tytanów.

King Kong nastawił sobie uszkodzony bark, uderzając nim o budynek, dzięki czemu odzyskał pełną sprawność ruchową. Następnie skoczył na Mechagodzillę akurat, gdy ten miał już strzelić promieniem protonowym w paszczę Godzilli. Goryl odgiął głowę robota, ratując życie dinozaurowi. Jednak po maszyna strąciła go ogonem i Kong runął na ziemię. Mechagodzilla chciał mu zadać cios, ale wtrącił się Godzilla, chwytając rękę robota. King Kong złapał drugą i oboje przebili przeciwnika przez budynek i przeszurali po ziemi. Kiedy robot zdołał wstać, goryl znów na niego wskoczył, kopiąc go w głowę. Mechagodzilla rakietami odepchnął Godzillę i zrzucił Konga, a następnie znowu zaczął okładać Króla Potworów. King Kong w tym czasie ujrzał swój topór, którego ponownie dobył i zaczął nim atakować Mechagodzillę. Udało mu się nawet powalić robota, ale ten odpowiedział ciosem z ogona, wstał i kopniakiem przewrócił goryla. Maszyna cisnęła ogonem w Konga, który ten złapał tuż obok twarzy, a wtedy szpikulce się rozstąpiły i Mechagodzilla uruchomił wiertło, które stopniowo zbliżało się do twarzy goryla pomimo jego prób oporu. Jednak w siedzibie Apex znajdowali się Madison Russell, Josh Valentine i Bernie Hayes, którzy próbowali zdemaskować spisek korporacji. Wylali oni whisky na panel sterowania Mechagodzillą, co na moment zamroczyło robota i wyłączyło jego świder. Goryl próbował uderzać toporem, ale wciąż oponent całkowicie go przytłaczał. Wtedy Godzilla użył promienia atomowego, by naładować topór.

Z pełną mocą, broń stała się zdolna do przebicia pancerza Mechagodzilli, co przechyliło szalę zwycięstwa na stronę Konga. Na początek uciął on końcówkę ogona robota, następnie pozbawił go rąk i zadał cięcie w pierś. Potem powalił oponenta, odcinając mu prawą nogę. Mechagodzilla w akcie desperacji próbował użyć promienia protonowego, ale zanim zdążył, King Kong wbił mu topór w szyję. Po chwili goryl wskoczył na robota i urwał mu głowę, kończąc istnienie Mechagodzilli. Po wszystkim usiadł zmęczony obok swojego topora. Jednak nico później do Konga zaczął podchodzić Godzilla. Goryl spodziewał się kolejnej walki, więc wstał, chwytając topór. Król Potworów jednak wyraził mu wdzięczność za pomoc, na co władca Wyspy Czaszki rzucił swoją broń. Tym samym King Kong i Godzilla uznali się za sprzymierzeńców, kończąc odwieczną wojnę swoich gatunków i odeszli w pokoju.

Nowe życie[]

W wyniku wygranego pojedynku z Kongiem, Godzilla pozostał alfą Tytanów z powierzchni, jednak z wdzięczności za pomoc z Mechagodzillą, pozwolił gorylowi zachować władzę we wnętrzu Ziemi. King Kong zdecydował się na stałe zamieszkać w podziemnym świecie w towarzystwie Jii i załogi Monarch, która zbudowała tam nową placówkę w celu obserwacji goryla.

Wygląd[]

Jako goryl, Kong jest naczelno-podobnym Tytanem. Jego ciało pokrywa gęste brązowe futro za wyjątkiem twarzy, klatki piersiowej, dłoni i stóp, odsłaniając ciemnoszarą skórę. Jego szczęka jest mocno wysunięta, a czoło wysokie. King Kong jest stworzony do poruszania się na dolnych kończynach jak istota humanoidalna, choć potrafi także biegać przy użyciu wszystkich kończyn jak typowy goryl. Jego ręce są dłuższe od nóg, głowa zaokrąglona i posiada potężną posturę. W młodości mierzył on 31,70 metra i ważył 158 ton, a po osiągnięciu dorosłości urósł do 102,41 metra i przybrał na wadze do aż 100 000 ton.

Osobowość[]

King Kong jest bardzo terytorialny, ale przy tym odznacza się altruizmem, gdyż pragnie chronić Wyspę Czaszki i występujące na niej życie przed zagrożeniami. To zatroskanie wynika z tego, czego doświadczył tuż po narodzinach - był świadkiem śmierci rodziców i chcąc ich pomścić oraz uczcić pamięć, postanowił chronić słabszych od siebie i kontrolować populację Czaszkołazów. Wobec ludzi jest przyjaźnie nastawiony, a atakuje ich tylko wtedy, gdy zostanie sprowokowany. Doskonale zdaje sobie sprawę, że ludzie dysponują zbliżonym do niego samego poziomem inteligencji. Potrafi także rozróżniać, którzy z nich są wobec niego i jego bliskich przyjaźnie nastawieni, a którzy wrogo. Wobec tych pierwszych jest w stanie nawet nawiązać głębszą więź - w 1973 wykazał szczególne zainteresowanie Mason Weaver i próbował za wszelką cenę ochronić ją przed Ramarakiem, a lata później jego troskliwa natura nakazała mu zaopiekować się Jią, ostatnią ocalałą Iwi - Kong zawsze chroni tę dziewczynkę i nie wybaczy nikomu, kto choćby ośmieli się jej grozić. Choć King Kong jest Tytanem, nie wykazuje zainteresowania stadem, gdyż obchodzi go wyłącznie własne terytorium, czyli Wyspa Czaszki, a później wnętrze planety. Kong jest również niezależny i dumny i posiada dominującą osobowość - te cechy wynikają z faktu, iż rasa Titanus Kong posiada predyspozycje gatunku alfa. Dzięki swojej sile woli, King Kong jest niewrażliwy na zew alfy Tytanów i nie da się go zmusić do ulegnięcia. Właśnie dlatego Godzilla w 2024 chciał się z nim rozprawić i dopiero przegrany pojedynek zmusił goryla do ustąpienia. Kiedy jednak został poinformowany, że prawdziwym wrogiem jest Mechagodzilla, schował to, co dinozaur muz robił i pomógł mu pokonać robota. Połączenie sił w celu wspólnego wroga sprawiło, iż Kong i Godzilla uznali się za sprzymierzeńców, kończąc odwieczną wojnę swoich gatunków i podzielili się władzą.

Galeria[]

Kong: Wyspa Czaszki[]

Godzilla kontra Kong[]

Wystąpienia[]

Filmy[]

Książki[]

Komiksy[]

Advertisement